Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mitologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mitologia. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 czerwca 2026

Baldrs draumar

Kiedy bóg Baldr został przypadkiem zabity, i trafił do krainy zmarłych, bogini tej krainy, Hel, zgodziła się go wypuścić pod warunkiem, że wszystkie stworzenia na ziemi zapłaczą nad jego losem. Zapłakały wszystkie oprócz jednej olbrzymki, w którą prawdopodobnie przemienił się Lóki, sprawca śmierci Baldra. I tak Baldr pozostał na zawsze w krainie umarłych.

wtorek, 11 listopada 2025

Może chociaż tyle

W ankiecie, dotyczącej prowadzonych przeze mnie zajęć, jeden z nowicjuszy napisał: Panie Marcinie, z niecierpliwością czekam na każde Pana zajęcia. Może chociaż nauczycielem czy wykładowcą jestem dobrym. Bo w gruncie rzeczy to jest to, co najbardziej lubię robić. Tylko nie bardzo jest gdzie.

Na imieniny dostałem książkę o mitologii... chińskiej. Uznałem bowiem, że jej nie znam, więc warto się zapoznać z jej z bogactwem. Mam nadzieję, że mnie nie zniesmaczy.

Cieszę się, że mam za patrona św. Marcina z miasta Tours. Jak mi kiedyś powiedziała prof. Świderkówna, składając życzenia, to taki sympatyczny święty. Sympatyczny i potężny, i z pięknymi tekstami liturgicznymi.

środa, 15 października 2025

Ogień Awernu

Święta Teresa od Jezusa, Matka nasza, ma w rzymskiej liturgii godzin własne hymny w jutrzni i nieszporach, wzięte z liturgii karmelitańskiej. Z jakichś niezrozumiałych powodów w obecnej Liturgia Horarum te hymny zamieniono miejscami, i ten, który był w jutrzni, jest w nieszporach, a ten z nieszporów w jutrzni. U karmelitów, w ich brewiarzu, zmiany nie ma. W polskim brewiarzu z kolei te dwa hymny połączono w jeden i przeznaczono na jutrznię, a w nieszporach jest osobny, nowy, chyba tylko polski, oparty na poezji św. Teresy, hymn, bardzo zresztą piękny.

Hymn w obecnej łacińskiej liturgii ma zmianę w porównaniu z hymnem oryginalnym. Otóż w wersji pierwotnej prosimy Teresę, aby nas uwolniła od ognia Awernu, a w obecnej wersji od ognia piekielnego. Cóż to jest ten Awernus? Jezioro w Italii, które w starożytności uważano za wejście do świata podziemnego. W chrześcijaństwie zaczęło oznaczać wejście do piekła i samo piekło. Użycie słowa Avernus w hymnie jest po prostu bardziej poetyckie, bardziej klasyczne, bardziej erudycyjne niż zwykłe infernum. Takie przypadki zdarzają się w poezji liturgicznej, wspomnieć można Pawła Diakona i jego wspaniały hymn ku czci św. Jana Chrzciciela, w którym Gabriel przychodzi do Zachariasza celso Olympo, z wysokiego Olimpu, będącego synonimem nieba.

Radujmy się daniem św. Teresy, módlmy się o jej wstawiennictwo i wybawienie od żaru piekła.

O siostro, przybądź z Karmelu na ucztę godów Baranka, by wieniec chwały otrzymać.

niedziela, 29 czerwca 2025

Bramy

Słyszymy dziś: A bramy piekielne go nie przemogą (Mt 16:18). W oryginale są to bramy Hadesu, podziemnej krainy zmarłych, do której zstąpił Jezus, Syn Boga żywego, po swojej śmierci. Kościół to wspólnota żywych, bo dla Boga wszystko żyje, jak śpiewamy w oficjum za zmarłych. Świat umarłych nie będzie nigdy silniejszy od świata żywych, chociażby inaczej to przedstawiano na horrorach o zombich. Ewangelia nie kłamie.

Hades – etymologicznie: miejsce, w którym się razem zobaczymy.

czwartek, 30 maja 2024

Gluck

Gluck napisał operę Orfeusz i Eurydyka. Ciekawym, czy ktoś podjąłby się napisania opery, albo oratorium, tej samej tematyki, ale w wersji średnioangielskiego poematu Sir Orfeo. Treść byłaby ciekawsza, tylko że ja, niestety, opery bardzo nie lubię.

czwartek, 4 stycznia 2024

Arda w brewiarzu

Miałem napisać wczoraj, w urodziny Tolkiena, ale nie zdążyłem. Takie krótkie skojarzenie, i wystarczy do niego polska wersja Liturgii Godzin: Seduliusz, który na pewno wiedział, że Ziemia jest okrągła, w swoim hymnie, odmawianym w jutrzni czasu bożonarodzeniowego, głosi, że sławimy Chrystusa od bram dalekich wschodu słońca aż po granice kręgu ziemi. Czyli przedstawia nam tutaj Ziemię jako płaską tarczę, tak jak Arda, przed katastrofą Númenoru, kiedy słońce, statek, którym steruje Arien, wynurza się z fal oceanu i podróżuje nad ziemią aż do jej kresu zachodniego. Szkoda, że Tolkien próbował to później dopasować do naszego stanu wiedzy i obrazu świata. Mit jest zawsze ciekawszy i piękniejszy niż nauka.

środa, 18 października 2023

Show yourself!

Liście opadłe z drzew, nagłym tchnieniem wiatru, poruszające się w jednej linii. Inne liście, nagle tańczące w kręgu, od tchnienia tego samego wiatru. jakby poprzedzały przyjście i pojawienie się jakiegoś boga, czarodzieja czy czarodziejki, jak chociażby znanej z arturiańskich mitów Nimueh.

sobota, 4 lutego 2023

Słońce i księżyc

Chociaż słońce jest obrazem Chrystusa, to ja jednak wolę księżyc i jego srebrzystą poświatę niż palące promienie słońca. W łacinie i w grece, i związanych z nimi mitologiach, księżyc jest rodzaju żeńskiego, a słońce męskiego. W językach germańskich i w językach elfów jest odwrotnie: księżyc jest rodzaju męskiego, a słońce żeńskiego. Dlaczego tak jest, nie wiem.

środa, 1 kwietnia 2020

Ragnarök

Czuję się tak, jakbym się znalazł nagle w środku Völuspá. Cały świat wstrząśnięty, bogowie zbierają się na thingu, Odin radzi się głowy Mimira, niepokój wszystkich ogarnia.
Hvat er með ásum? Hvat er með alfum?
Gnýr allr Jötunheimr, æsir ro á þingi,
stynja dvergar fyr steindurum,
veggbergs vísir. Vituð ér enn
eða hvat?*) (Völuspá 48).
A po tym wszystkim z fal wynurza się nowa ziemia, z wiosenną trawą...
________________
*) Co się dzieje z Asami? Co się dzieje z elfami? Jęczy cały kraj Olbrzymów, Asowie są na thingu, przy kamiennych drzwiach stękają krasnoludowie, kamieni mistrzowie. Czy chcecie wiedzieć więcej?

niedziela, 29 marca 2020

Dawni bogowie

Na jednej z inskrypcji Asarhaddona, króla asyryjskiego, czytamy o zniszczeniu Babilonu: Wody przewaliły się przez miasto, przez domostwa [...] i uczyniły z nich pustkowie. Zamieszkujący miasto bogowie i boginie odlecieli niczym ptaki, uciekli do nieba (cyt. za M. West, Wschodnie oblicze Helikonu). Bardzo podoba mi się ten obraz.

U Homera z kolei mamy Aresa, który wstępuje na Olimp jak letnie niebo, pociemniałe przed burzą, Apollona, który z Olimpu jak noc zstępuje (o czym niedawno pisałem), Tetydę, która wynurza się z głębin morskich jak zamglony obłok. Też bardzo mi się podobają te opisy. Mają w sobie głębokie piękno.

czwartek, 19 września 2019

Gwiazd imiona

Dominus numerat multitudinem stellarum et omnibus eis nomina vocat (Ps 147:4). Ciekawe, jakie są te Boskie imiona gwiazd. Z Homera wiemy, że bogowie mieli inne nazwy dla pewnych rzeczy niż ludzie, a potwierdza tę starą indoeuropejską tradycję także Edda. A jakie są imiona, które nadaje rzeczom Bóg prawdziwy, w Prawdziwej Mowie?

sobota, 23 września 2017

Zagubiona książka

Kiedy chodziłem do liceum, zorganizowano kiedyś w szkole kiermasz książek. Nasza łacinniczka wskazała nam na półce Eneidę, w wydaniu PIW-owskim, oprawną w zielone płótno, i powiedziała, że to dobry przekład, bo Zygmunta Kubiaka. Był grudzień, wybłagałem więc rodziców, aby mi kupili tę książkę pod choinkę. Pamiętam dotyk płótna i kartki z grubego, sztywnego papieru, i wstęp Kubiaka, o fontannie w formie stateczku...

Kilka lat temu pożyczyłem tę Eneidę dominikańskiemu nowicjatowi, bracia byli zainteresowani historią Eneasza i Dydony. I, niestety, książki już nie odzyskałem, przepadła. Czy któryś z braci wziął ją ze sobą przypadkiem do Krakowa? Czy może sprzedano ją do antykwariatu, bo i taka wersja obiła mi się o uszy? Smutno mi, bo książka pełna była wspomnień z czasów młodości, z początków uczenia się łaciny, pełna uroku mitycznego świata. To już nie wróci.

środa, 20 września 2017

Co byłoby w mitologii?

Oglądając dziś Star Wars. Rebeliantów zacząłem się zastanawiać, co by było, gdyby Ziemia miała więcej niż jednego naturalnego satelitę. Gdyby były dwa lub trzy księżyce, jak rozwiązano by tę sprawę w mitologii? Byłyby trzy siostry czy trzej bracia, czy może rodzice i dziecko, a może rodzic z dzieckiem... Jak wyglądałaby poezja, gdyby zamiast jednej Selene były dwie lub trzy?

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Zamiast postu uspienskiego

Czytam Lindemana Introduction to the 'Laryngeal Theory'. Bardzo spóźniony, jak zwykle. Na uniwersytecie nic nam o laryngalnych nie mówiono, a potem nabyłem wiedzę o nich dosyć chaotycznie: tu coś przeczytałem, tu coś usłyszałem. Teraz mam szansę to usystematyzować.

I zastanawiam się, jak miałoby wyglądać tchnienie przez srebro. Chodzi, oczywiście, o słynne powiedzenie C.S. Lewisa, że mity to lies breathed through silver. Jak to sobie wyobrazić? Tchnienie przez siateczkę ze srebra, czy przez srebrną rurkę, czy przez koloidalny roztwór srebra (to ostatnie jakoś najczęściej mi się nasuwa jako obraz przy tej frazie)?

piątek, 19 maja 2017

Znów kwitną głogi na Avalonie



Tańczą panowie, tańczą panie
na wyspie Avalon.


Ciekawe słowo: Avalon po angielsku akcentuje się na pierwszą sylabę, czyli trzecią od końca, ale po walijsku, w języku oryginału, na środkową, czyli drugą od końca, plus podwójne, walijskie 'll': Afallon. Kraina jabłek. Wyspa, która przynależy do Annwn.

wtorek, 16 maja 2017

Jeszcze o drzewach i magii

Czyli nawiązując do Cad Goddeu: w klasycznej literaturze też mamy przykład poety, który włada drzewami, zaklina je (tu doskonałe jest angielskie conjure, bo polskie 'zaklinać' nie do końca oddaje ideę magii). Chodzi o Owidiusza i jego Metamorfozy, w których przedstawia Orfeusza przyzywającego drzewa.
Collis erat collemque super planissima campi
area, quam viridem faciebant graminis herbae:
umbra loco deerat; qua postquam parte resedit
dis genitus vates et fila sonantia movit,
umbra loco venit: non Chaonis afuit arbor,
non nemus Heliadum, non frondibus aesculus altis,
nec tiliae molles, nec fagus et innuba laurus,
et coryli fragiles et fraxinus utilis hastis
enodisque abies curvataque glandibus ilex
et platanus genialis acerque coloribus inpar
amnicolaeque simul salices et aquatica lotos
perpetuoque virens buxum tenuesque myricae
et bicolor myrtus et bacis caerula tinus.
vos quoque, flexipedes hederae, venistis et una
pampineae vites et amictae vitibus ulmi
ornique et piceae pomoque onerata rubenti
arbutus et lentae, victoris praemia, palmae
et succincta comas hirsutaque vertice pinus,
grata deum matri.
(Metamorfozy, X:86-104)
Przekład tylko prozą: Było wzgórze, na wzgórzu równina, trawą zielona. Cienia w tym miejscu nie było; gdy usiadł tam z bogów zrodzony poeta [czyli Orfeusz] i trącił struny dźwięczące, cień się pojawił. Przybył wyroczny dąb Jowiszowy [dosł. dąb chaoński, czyli z Dodony w Epirze, gdzie była sławna wyrocznia Dzeusa (rzymskiego Jowisza)], i Heliad [czyli topoli; siostry Faetona, syna Heliosa, bogowie zamienili w topole] zagajnik, i kasztanowiec [lub dąb: aesculus w botanice to obecnie kasztanowiec, słowniki łacińskie podają jednak, że chodziło o jakąś odmianę dębu] o gęstym listowiu, i lipy łagodne, buk i dziewiczy wawrzyn, łamliwe leszczyny, jesion dobry na włócznie, i gładkopienna jodła, ciężki od żołędzi dąb [ilex: obecnie tak botanicy oznaczają ostrokrzew, ale, znowu, dla Rzymian była to jakaś odmiana dębu], i miły platan, klon o różnych kolorach, a także wierzby, które nad strumieniami rosną, i lotos, co wodę kocha, wiecznie zielony bukszpan, i delikatne tamaryszki, mirt dwubarwny [chodzi najpewniej o różne odcienie, jakie mają liście z wierzchu i od spodu], i wawrzynowata kalina o błękitnawych jagodach. Wy także przyszłyście, giętkie bluszcze, i winorośle, i wiązy, winoroślą oplecione, i mannowe jesiony, świerki, jeżówka ciężka od czerwonych owoców i dumne palmy, co są nagrodą zwycięzcy, i sosna iglasta, o kolczastym wierzchołku, miła matce bogów.

I jeszcze rośliny z Cad Goddeu: olcha, wierzba, jarzębina, tarnina, nieszpułka, róża, malina, ligustr, wiciokrzew, bluszcz, wiśnia, brzoza, nawłoć, sosna, jesion, wiąz, leszczyna, dereń, buk, ostrokrzew, głóg, winorośl, orlica, janowiec, kolcolist, wrzos, dąb, urzet barwierski, grusza, kasztanowiec i jakaś roślina o zapachu słodkim jak goździki (?).

A przy okazji: John Williams, kompozytor muzyki do Gwiezdnych wojen, wyznaje w jednym z wywiadów, że jego ulubioną książką jest Biała bogini Roberta Gravesa. Dużo przez to stracił w moich oczach: książkę nazwać trzeba bełkotem, niemającym nic wspólnego z nauką, z filologią, religioznawstwem, poetyką.

poniedziałek, 6 marca 2017

* * *

W twierdzy zwróconej ku czterem stronom świata – Caer Pedryfan –
sławiłem po raz pierwszy kocioł, który
tchnienie dziewięciu zapaliło dziewic.
Kocioł Władcy Annwn, jakaż jego właściwość,
kocioł o ciemnej krawędzi, zdobnej perłami?
Nie gotuje jedzenia dla tchórza, nie takie jego przeznaczenie.
Połyskujący miecz Lleoga doń wrzucono,
w rękach Lleminga kocioł został.
A przed wejściem do Podziemia lampy płonęły;
a gdyśmy poszli z Arturem, przesławnym w walce,
prócz siedmiu, nikt nie wrócił z Caer Feddwid*).
(z “Preiddeu Annwn”)
________________________________________
*) Feddwid < Medwid, czyli związany z pitnym miodem; Caer Feddwid: Twierdza Pitnego Miodu, Twierdza Miodnej Uczty.

piątek, 27 stycznia 2017

O odpustach

Uzyskać odpust za autora Beowulfa. Niemal nic o nim nie wiemy: kiedy żył, gdzie dokładnie? Wiemy, że był wychowany w kulturze chrześcijańskiej (czy to nie cudowne: chrześcijaństwo było wtedy jeszcze niepodzielone!), być może był mnichem. Jak umarł? Kto się za niego modlił? Czy ktoś kiedykolwiek ofiarował za niego odpust?

Albo ten, kto napisał walijskie Preiddeu Annwn: poeta-tajemnica. Kto, kiedy i gdzie się za niego modlił? Czy już osiągnął zbawienie? I tak samo można zapytać o również bezimiennego poetę, który stworzył jeden z najpotężniejszych tekstów poetyckich, jakie znam: o autora zawartej w „Eddzie poetyckiej” Völuspá.

Lux aeterna luceat eis, Domine, cum sanctis tuis in aeternum, quia pius es.