Pokazywanie postów oznaczonych etykietą św. Aidan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą św. Aidan. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 sierpnia 2019

Nil huius mundi quaerere, nil amare curabat

Tak o św. Aidanie, patronie dzisiejszym, pisał św. Beda Czcigodny. A dzięki misjonarskim wysiłkom Aidana w północnej Anglii mogło rozkwitnąć chrześcijaństwo. Dziękujemy dziś za to Bogu, i prosimy o wstawiennictwo św. Aidana, który był studio pacis et caritatis, continentiae et humilitatis insignis.

Intercessio nos, quaesumus, Domine, beati Aidani episcopi commendet, ut, quod nostris meritis non valemus, eius patrocinio assequamur.

środa, 31 sierpnia 2016

Troparion na dzisiaj

Święty biskupie Aidanie, apostole Północy, światło celtyckiego Kościoła, chwalebny w pokorze, szlachetny w ubóstwie, gorliwy mnichu, pełen miłości misjonarzu, wstawiaj się za nami, grzesznymi, aby Chrystus, Bóg nasz, zlitował się nad naszymi duszami. (troparion ku czci św. Aidana)

Św. Aidan z Lindisfarne zmarł 31.08.651

sobota, 31 sierpnia 2013

Áedán, czyli Irlandczyk w Anglii

Źle się dzieje z moją pamięcią: dopiero teraz przypomniałem sobie, że dziś dzień św. Aidana, biskupa, mnicha i misjonarza. W nocy zupełnie o tym zapomniałem! A to przecież wielki święty, przodkom moim głosił Ewangelię na Północy. Przyjaźnił się z Oswaldem, potem z Oswinem, którego śmierć przepowiedział. Augustine was the Apostle of Kent, but Aidan was the Apostle of the English, powiedział, nie bez racji, Joseph Lightfoot, anglikański biskup Durham (+1889).

Intercessio nos, quaesumus, Domine, beati Aidani episcopi commendet, ut, quod nostris meritis non valemus, eius patrocinio assequamur.

piątek, 31 sierpnia 2012

Gemma episcoporum

O św. Aidanie, biskupie z Northumbrii, dzisiejszym patronie,  już kiedyś pisałem, i to dwa razy. O jego gorliwości, miłosierdziu względem ubogich, ascetycznym trybie życia, unikaniu splendoru... Prawdziwy klejnot wśród biskupów.


A u nas... Boves nostrae crassae... Znaczy się, biskupi.

wtorek, 31 sierpnia 2010

Już ciemnowieczni Brytyjczycy...

Właściwie powinienem zatytułować ten tekst „Święci zapoznani, święci nieznani”, bo będzie o patronie dzisiejszym, św. Aidanie, ale już o nim pisałem, wspominając św. Oswina. Chcę przytoczyć słowa św. Bedy o Aidanie, którego Beda darzył wielką czcią i wyjątkowo serdecznie o nim pisał, chociaż ganił jego obchodzenie Wielkanocy według celtyckiej rachuby.

W 3. księdze swojej Historii kościelnej narodu angielskiego Beda pisał tak:

Życie Aidana dalekie było od lenistwa, powszechnego w naszych czasach. Wszyscy, którzy z nim podróżowali, czy to duchowni, czy świeccy, zobowiązani byli do medytacji, to znaczy do starannego czytania Pisma lub uczenia się*) psałterza. To było codzienne zajęcie jego i wszystkich, którzy z nim byli, gdziekolwiek zawędrowali.

Można powiedzieć, że św. Aidanowi zależało na świadomym uczestnictwie, także świeckich, w liturgii Kościoła. Psalmy w tamtych czasach śpiewano w czasie oficjum z pamięci, z reguły jeden tylko psałterz był w klasztorze czy kościele. Czytanie Pisma, uczenie się na pamięć słów psalmów – tego wymagał Aidan od swoich towarzyszy.

Jeśli przyjmował [w swojej biskupiej siedzibie na Lindisfarne] jakichś możnych tego świata, nie dawał im pieniędzy, tylko posiłek; te zaś pieniądze, które dawali mu bogaci, albo rozdawał – jak wspomniałem – biednym, albo wykupywał za nie tych, którzy niegodziwie sprzedani byli w niewolę. Wielu spośród tych, których wykupił, brał sobie na uczniów, i wychowywał ich oraz kształcił na kapłanów.

Można powiedzieć, że święty biskup prowadził punkt pomocy charytatywnej i małe seminarium. A wszystko to w 7. wieku, na rubieżach cywilizowanego świata.

 Aidan - posąg na Lindisfarne
________________
*) W jednym z manuskryptów jest wersja: odmawiania psałterza.

piątek, 20 sierpnia 2010

Święci zapoznani, święci nieznani (vii)

Sierpień jest bardzo północnym, northumbryjskim miesiącem. 5 sierpnia wspominamy króla Oswalda, męczennika; 20 sierpnia – jego kuzyna, czczonego jako męczennika, króla Oswina; zaś w ostatnim dniu miesiąca – biskupa Aidana, wielkiego misjonarza Northumbrii.

Aidana sprowadził z wyspy Iona na swoje ziemie Oswald. Towarzyszył często biskupowi w misyjnych wyprawach, także jako tłumacz, zanim celtycki biskup-mnich nauczył się północnego dialektu Anglów. Jego siedzibą stała się wyspa Lindisfarne. Po śmierci Oswalda, Northumbrię podzielono na dwie części: Oswin został królem Deiry, zaś brat Oswalda, Oswiu, rządził Bernicją.

Beda opisuje pewną rozmowę Aidana z Oswinem. Otóż król podarował biskupowi konia, aby mu służył w czasie misjonarskich podróży. Koń był wspaniały, z królewskich stajni. Pewnego razu Aidana spotkał żebrak i prosił o wsparcie. Biskup bez zastanowienia oddał mu swego konia. Kiedy dowiedział się o tym Oswin, począł Aidanowi robić wyrzuty: Takiego wspaniałego wierzchowca oddałeś żebrakowi? Przecież znalazłby się dla niego jakiś podlejszy koń, albo i inne zwierzę. Święty biskup odpowiedział: Tak bardzo troszczysz się o dziecko klaczy – bardziej niż o dziecko Boże?

Oswin wrócił był z łowów, stał więc ze swymi ludźmi przy ognisku i grzał się. Stojąc tak nad płomieniami, rozważał słowa Aidana i zrozumiał, że ten miał rację. Pobiegł więc natychmiast do biskupa, padł mu u stóp i błagał o wybaczenie, zapewniając, że nigdy już nie będzie oceniał jałmużny, dawanej przez Aidana Bożym dzieciom. Biskup milczał, wreszcie podniósł Oswina z ziemi i zapewniając go, że mu wybacza, błagał, aby się rozpogodził i poszedł z nim na wieczerzę. Tak też się stało: król z radością zasiadł z biskupem do uczty. Niestety, wtedy święty Aidan zaczął płakać... Towarzyszący mu kapłan zapytał wówczas w jego języku, niezrozumiałym dla reszty ucztujących, co się stało. Aidan odrzekł: Niedługo już będzie król wśród żywych. Nigdy nie widziałem tak pokornego władcy – ten lud nie zasługuje na takiego króla.

Przepowiednia się spełniła, Oswin zginął wkrótce na rozkaz swego kuzyna, Oswiu. Schronił się z jednym wiernym kompanem – Beda podaje jego imię, Tondheri – w domu niejakiego Hunwalda, którego też uważał za wiernego sobie. Niestety, Hunwald okazał się zdrajcą...

Było to 20 sierpnia, A.D. 651. Jedenaście dni później biskup Aidan podążył za Oswinem do niebieskiego Królestwa.