Pokazywanie postów oznaczonych etykietą głupota ludzka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą głupota ludzka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lutego 2026

Brak mi słów

Co za ignorancja. Kazanie głosił jeden z koncelebransów. Najpierw się dowiedziałem, że Jezus był dzieckiem PCI męskiej, potem, że Maryja była współodkupicielką, a na koniec odczytał modlitwę powszechną, nie będąc głównym celebransem– no bo skoro stał przy ambonie, to dlaczego nie... Takie lekkie traktowanie liturgii i nauki Kościoła woła o pomstę do nieba. Z litości nie powiem, kto to był, chociaż stali czytelnicy pewnie się domyślą. Na szczęście Jezus przyszedł mimo to.

I jeszcze: Jaki jest sens mówienie w kazaniu, głoszonym w środku miasta, o wiejskich zwyczajach związanych z gromnicami? To naprawdę nikomu nie posłuży do zbawienia.

wtorek, 6 stycznia 2026

Jak poganin i jak kreda

Wiara większości z nas wydaje się czymś oczywistym, byliśmy w niej wychowani, mamy za sobą pokolenia wierzących ojców... Aby lepiej zrozumieć dzisiejsze święto, spróbujmy postawić się w sytuacji poganina, który nie zna Boga żywego, który czci wielu bogów i nagle poznaje Tego jedynego. Szok. Nagły przełom. Zupełna rewolucja. Dopiero wtedy można zrozumieć, jak wielką łaską i miłosierdziem Pańskim było to, że objawił się poganom. Jaki to niezwykły dar! (Mnie może łatwiej, bo zawodowo tkwię w świecie pogańskim. Ale to tylko pozory, wcale nie jest mi łatwiej.)

Pobłogosław, Boże, tę kredę: i 3/4 kościoła się żegna, jakby było tą kredą. Ja się kredą nie czuję.

czwartek, 25 grudnia 2025

Symbole

Czy to właściwe, umieszczać w szopce państwowe symbole, państwowe godło? Przecież Jezus, po pierwsze, nie urodził się w Polsce, a po drugie, narodził się dla wszystkich ludzi, a nie tylko dla Polaków. Jestem zgorszony. Kradzież Bożego Narodzenia.

poniedziałek, 24 listopada 2025

Naprawdę mam dosyć

Mam dosyć księży byle jak odprawiających mszę. Tu nie ma wymówki w postaci wieku, stanu zdrowia, dziesiątków lat w kapłaństwie etc.! Tu trzeba codziennej pokory wobec Misterium, wysiłku, aby je godnie sprawować. A jeśli tak nie potraficie, to nie odprawiajcie mszy w ogóle. W różnych bywałem kościołach, w niektórych księża rzeczywiście przeżywali liturgię, ale w wielu jest to po prostu odbębnienie, jak najmniejszym kosztem, obowiązku. Nie chcę takich księży. Staram się samo przeżycie takiej mszy, a przeżywam gwałtownie, ofiarować razem z Jezusem, ale ile można...

sobota, 22 listopada 2025

Stary rok, nowy rok, i głupi księża

Jeszcze tydzień starego roku, w przyszłą sobotę rozpoczniemy rok nowy, z nadzieją, że będzie lepszy, że będziemy bardziej wierni łasce i woli Bożej, że przeżyjemy go po-bożnie.

Rok kościelny, rok liturgiczny bowiem nie kończy się w uroczystość Chrystusa Króla wszechświata, jak mówią niedouczeni księża. Jest jeszcze cały tydzień starego roku. Cały tydzień myślenia o Sądzie Ostatecznym.

niedziela, 24 sierpnia 2025

Czas wolny księdza

Dziś na mszy znowu Śmierdziel przeczytał: drugie czytanie jest z Listu świętego Pawła Apostoła do Hebrajczyków. Kiedyś istotnie ten list przypisywano Pawłowi, dziś, wskutek dokładnych badań literackich, wiemy, że Paweł jego autorem nie był. Stąd moje pytanie: czy przeciętny ksiądz nie ma czasu, żeby się dokształcić chociażby w teologii? W biblistyce? Żeby poczytać, co jest nowego, przecież te dziedziny się wciąż rozwijają. Żeby wziąć mszał i sobie poczytać jego rubryki, żeby potem godziwie odprawiać mszę świętą. Nie ma na to czasu? Bo przecież poza odprawieniem mszy i spowiadaniem, taki Śmierdziel raczej nic innego do roboty nie ma jako emeryt.

Denerwuje mnie to, delikatnie mówiąc.

sobota, 23 sierpnia 2025

piątek, 1 sierpnia 2025

Jezus powiedział

Błogosławieni, którzy się smucą (Mt 5:4). Nie powiedział natomiast nigdy: Błogosławieni, którzy się cieszą. I nie można potępiać ludzi poważnych, albo tych którzy mają poczucie humoru zupełnie inne niż nasze. Mierzyć innych naszą miarą jest zawsze niesprawiedliwe i niewłaściwe. Nachalne i chamskie.

poniedziałek, 14 lipca 2025

Jak świat światem

Dla polskich biskupów, a przynajmniej dla biskupa Meringa, polski poeta Wacław Potocki jest większym autorytetem niż Ewangelia naszego Pana Jezusa Chrystusa. I jest to obrzydliwe. Bo to Ewangelia ma być głoszona przez Kościół, a nie polscy poeci.

Teraz jeszcze się dowiedziałem, że i podobne, antyewangeliczne stanowisko, reprezentuje biskup Długosz, ten od piosenek dla dzieci. Przy święceniach biskupich trzymano nad nim Ewangeliarz, a on teraz Ewangelii nie głosi... To też obrzydliwość.

czwartek, 19 czerwca 2025

Trzy czwartki

Wielki Czwartek, Wniebowstąpienie, Boże Ciało. Wszystkie trzy przedstawiające Inną Obecność Jezusa. Zapowiedziana, dokonana, trwająca. Syn Człowieczy w chwale swego Ciała i Krwi.

Szkoda, że do kolekty dzisiejszej nie dodano, iż w Sakramencie jest pamiątka nie tylko męki, ale i zmartwychwstania Pańskiego, że pożywamy chwalebne Ciało Pańskie. Kiedy ta kolekta powstawała w wiekach średnich, tego tak nie postrzegano, łaciński legalizm na to nie pozwalał. Ale teraz, kiedy lepiej dostrzegamy misterium paschalne, można było tę zmianę wprowadzić.

Na mszy dowiedziałem się, że dziś jest pierwszy dzień tygodnia, w którym Jezus Chrystus zmartwychwstał i zesłał na Apostołów Ducha Świętego. Taka ignorancja czy bezmyślność w trakcie sprawowania mszy?

Jesteś kapłanem tak jak Melchizedek: poruszające, że śpiewamy słowa tego starożytnego i tajemniczego psalmu, i wiemy, że wypełniają się one w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. Siądź po mojej prawicy... z łona jutrzenki zrodziłem Cię jak rosę. To mój ulubiony psalm, może dlatego, że taki niejasny.

piątek, 6 czerwca 2025

Powitanie

Po co mówić na początku mszy: Witam wszystkich serdecznie na Eucharystii – skoro wystarczającym powitaniem są słowa Pan z wami.

niedziela, 11 maja 2025

Chamstwo w telewizji

Nawiedzona babeczka (o której już kiedyś pisałem) w katolickim programie mówi: To jest maryjny papież, tak jak Franciszek, tak jak Jan Paweł. Ja mam słabą pamięć, ale wydaje mi się, że po Janie Pawle był jeszcze jeden papież, i bardzo kochał Matkę Bożą.

Co za chamska wybiórczość. 

piątek, 9 maja 2025

Laboratorium

Jakiś prawicowy komentator określa wybór Leona XIV jako ciekawy eksperyment – i to zapoczątkowany przez Franciszka. Tylko że Kościół nie jest eksperymentem, tak jak nie jest nim Wcielenie. Jest dziełem Boga, a Bóg nie eksperymentuje, Bóg działa, jest obecny, teraz i tutaj.

Chyba muszę zrezygnować z przeglądania Internetu, bo coraz to trafiam na jakieś durne i bzdurne komentarze mędrców tego świata. A jest przecież napisane: Nie bierzcie wzoru z tego świata.

czwartek, 8 maja 2025

Bez krępacji

Na stronie parafii witraż z Duchem Świętym z bazyliki św. Piotra i podpis: Nie krępuj się. Przyjdź. Działaj. Duchu Święty. 

Trzeba mieć niezły tupet, żeby mówić do Najświętszego i życiodajnego Ducha nie krępuj się.

sobota, 26 kwietnia 2025

Dziwne rozumienie tradycji

Papież był bardzo tradycyjny, mówi nawiedzona babeczka w telewizji. Troszczył się o ubogich, tak jak Jan Paweł II. Był maryjny, tak jak Jan Paweł II. No dobrze, a co z Benedyktem? On do ciągu tradycji już nie należy? Poza tym, słaba to tradycja, jeśli sięga wstecz tylko do jednego papieża. Kościół jest o wiele większy niż Jan Paweł II.

piątek, 25 kwietnia 2025

Uproszczony sposób przeżywania pogrzebu

Nawiedzony paulin w telewizji tłumaczy, że brak katafalku i tylko jedna trumna pomogą nam w przeżywaniu modlitewnym pogrzebu papieża. Przyznam się, że tego nie rozumiem. I dodaje, że będzie bardzo zaznaczona obecność Kościołów wschodnich. Ale to było już przy pogrzebie Jana Pawła II, pamiętam to dokładnie, bom przecież grecysta.

Czyli jak był katafalk i trzy trumny, to nikt prawdziwie nie przeżywał liturgii pogrzebowej papieży. Czy tylko mi się wydaje, czy to jakaś bzdura? Wszyscy teraz w podnieceniu opowiadają, jak to papież uprościł obrzędy pogrzebowe, i jakie to jest wspaniałe i cudowne, i... sobie dopowiedzcie. Ale jeśli to uproszczenie polega na usunięciu katafalku i dwóch trumien, to ja w tym nie widzę nic wielkiego.

Według książeczki wydanej przez Watykan, cały pogrzeb będzie po łacinie. Ironiczny chichot historii, wobec papieża, który usuwał łacinę z liturgii papieskiej. Kościół nie zginie, Bóg jest w jego wnętrzu.

sobota, 19 kwietnia 2025

Błąd na świeczniku

W tekście opublikowanym dzisiaj przez Wirtualną Polskę Tomasz Terlikowski pisze, że Wielki Post kończy się Liturgią Paschalną, w Wielką Sobotę wieczorem. Otóż jest to nieprawda. Według norm liturgicznych Wielki Post kończy się w Wielki Czwartek przed mszą Wieczerzy Pańskiej. Ta bowiem msza rozpoczyna osobny, można powiedzieć, mikroskopijny, okres liturgiczny, który nazywamy Triduum Paschalnym, a który trwa aż do nieszporów Niedzieli Wielkanocnej. Ani Wielki Piątek, ani Wielka Sobota do Wielkiego Postu nie należą. Żeby się o tym przekonać, wystarczy zajrzeć do mszału lub brewiarza.

Nie ma też czegoś takiego, jak Liturgia Paschalna Wielkiej Soboty. Jedyna liturgia, jaką Kościół święty sprawuje w Wielką Sobotę, to liturgia godzin, czyli brewiarz. Liturgia paschalna – jak się domyślam, chodzi tu o Wigilię Paschalną, bo liturgią paschalną jest każda msza, jako uobecnienie Paschy Jezusa Chrystusa – sprawowana jest w Wielką Noc, a nie w Wielką Sobotę.

To by było tyle, co chciałem Państwu powiedzieć, dla jasności i poprawności.

wtorek, 7 stycznia 2025

Crotalus viridis

Może jestem okrutny jak grzechotnik, ale śmieszne mi się wydają noworoczne plany, planowania, pomysły. Przecież i tak to wszystko obróci się w nicość. A życie nie polega na planowaniu, tylko na życiu tu i teraz, kiedy spotykamy Boga.

niedziela, 1 grudnia 2024

Skąd oni to biorą?

Pisałem już wiele razy, i powtarzać tego nie będę, że Adwent nie jest czasem tylko radosnego oczekiwania, ale oczekiwania w ogóle, w tym i przygotowawczego, pokutnego, do Narodzenia Pańskiego. Do wielkich świąt Kościół zawsze się przygotowywał przez pokutę, o czym świadczą chociażby wigilie przed największymi uroczystościami, i, kiedyś, przed świętami Apostołów. Świadczy o tym chociażby i spowiedź świąteczna, i adwentowe postanowienia, i rekolekcje. Żeby się przygotować, nie możemy tylko cieszyć się jak głupi do sera, ale podjąć jakiś wysiłek, który w Kościele nazywa się pokutą. To, że Adwent nie jest czasem tylko radosnego przygotowania, widać w jego tekstach, jeśli tylko się je dokładnie, uważnie i świadomie czyta. Proponuję spojrzeć na dzisiejszą liturgię godzin, kilka takich pokutnych śladów się znajdzie. No i fiolet szat liturgicznych: używany w Wielkim Poście, w Wielką Sobotę i w liturgii za zmarłych, fiolet nigdy nie wyraża radości, tylko smutek i pokutę. Radzę więc wszystkim, którzy beztrosko ogłaszają, że Adwent nie jest czasem pokuty (u mnie oczywiście kto inny mógł to ogłosić, jak nie szczerzący zęby proboszcz) głębiej wniknąć w liturgię, tam szukać przeżywania tego czasu... Tak, w Adwencie jest radość, ale nie tylko. Zachowajmy równowagę.

A jednak powtórzyłem. Chociaż z nowymi elementami.

A Śmierdziel znowu się zesmrodził wychodząc z konfesjonału. I chyba używa prawidłowej formuły rozgrzeszenia, z tego, co było słychać.