Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tolkien. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tolkien. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 września 2026

Oczywiście wiem

Wiem oczywiście, że dziś jest rocznica śmierci Tolkiena, ale nie wiem zupełnie, co miałbym napisać. Tyle razy już pisałem, w końcu można się wypalić.

czwartek, 11 czerwca 2026

The sorrow

But Melian smiled, and there was pain
as of far knowledge in her eyes;
for such is the sorrow of the wise.
(Lay of Leithian, Canto IV)

niedziela, 10 maja 2026

wtorek, 10 marca 2026

Co czytam

Poezję bizantyńską. Anonimową i tę wielkich teologów i poetów, jak Andrzej z Krety, Jan Damasceński czy Konstantyn Porfirogeneta.

Oprócz tego The Tower and the Ruin Drouta. O twórczości Tolkiena.

niedziela, 25 stycznia 2026

Pieśń o światłości

W dzisiejszej mszy, a w niej takie słowa: Niech ciemność ma nie przemawia do mnie już. Bardzo poruszające. Ciemność, która przemawia, wprowadza zamęt, przynosi strach. The Shadow.

Ale jest Światło. Jak u Tolkiena było na najdalszym Zachodzie. I ono wygrywa.

sobota, 3 stycznia 2026

Oczywiście, nie zapomniałem

Dziś rocznica urodzin Tolkiena. (Nie podoba mi się idea toastu urodzinowego, ale to inna sprawa.) Dzień, żeby pomyśleć, jak wiele temu człowiekowi, od kilkudziesięciu lat, zawdzięczam.

Małe, codzienne czyny zwykłych ludzi trzymają ciemność z dala (J.R.R. Tolkien).

A tenebris et caligine, libera nos, Domine! Szczególna prośba dzisiaj, gdy w nieszporach prosiliśmy o blask Bożej świetlistej chwały (kolekta 2. niedzieli po Narodzeniu Pańskim).

Jeśli nie zapomnę, to o tych małych czynach napiszę, cytując Benedykta XVI.

niedziela, 22 czerwca 2025

Więcej momentów

Pisząc o czterech ważnych momentach, wydarzeniach w moim życiu, nie wspomniałem pewnie kilku innych, równie ważnych, jak np. pierwszego kontaktu z Tolkienem w chyba 1984 roku. Koleżanka z klasy pożyczała mi kolejne tomy Władcy Pierścieni, bo o własnym egzemplarzu mogłem wtedy tylko marzyć (zdobyłem go kilka lat później). A do Tolkiena doszedłem przez króla Artura: w telewizji szedł wtedy serial o nim, nigdy już więcej, nie wiedzieć czemu, nie powtarzany, i bardzo nas, czyli część klasy, wciągnął. Okazało się, że ktoś miał książkę R. L. Greena o królu Arturze, zaczęliśmy czytać, a od Merlina już tylko jeden krok był do Gandalfa.

Nie pisałem o tym poprzednio, bo, chociaż Tolkien bardzo wpłynął na moje życie, tolkienistą już chyba nie jestem, moje zainteresowanie osłabło, kiedy okazało się, że stał się taki popularny i każdy prawie zajmuje się Tolkienem. To po co ja tam jeszcze...

Msza znowu byle jak odprawiana, kazanie długie i nudne (po co cała wstawka o Hermaszewskim?). Żeby chociaż skłony robili odpowiednio przy ołtarzu... ze czcią dla Pana. Tyle tylko, że była III Modlitwa Eucharystyczna zamiast nieśmiertelnej II.

Tako rzecze Lómendil: Ludzie optymistyczni są bardzo męczący.

Święci Janie i Tomaszu z Anglii, módlcie się dziś za nami.

środa, 16 kwietnia 2025

Współczucie Jezusa

Musiało przecież ogarnąć i Judasza. Byłoby dla niego lepiej, gdyby się nie narodził: ale niestety, urodził się, i jego życie dokona się w cierpieniu. Wypełnią się Pisma, ale biada mu: a biada czyż nie pochodzi od bieda? Czyli: biedny ten człowiek, nieszczęśliwy. A przecież Bóg przez niego wypełnił swój plan.

Jak pisał Tolkien, Ilúvatar mówi do Melkora, że ostatecznie się okaże, iż jest on tylko jego narzędziem, i powstaną dzięki niemu rzeczy cudowniejsze, niż mógłby się Melkor spodziewać. Jakoś tak to idzie, jeśli dobrze pamiętam.

wtorek, 1 kwietnia 2025

Naprawdę

Nie lubię słońca, wolę księżyc. Nie lubię czasu letniego, wolę zimowy. Owszem, lubię wiosnę, bo przynosi kolory piękne, ale staram się lubić każdą porę roku, w każdej znaleźć coś dobrego, w ich cyklu się odnaleźć. Nie przeszkadza mi, że ciemno się robi o 15, może trochę szkoda mi bezlistnych drzew (the bare and leafless day, jak śpiewała Galadriela) i żal, że nie ma już śniegu w naszym klimacie. 15 stopni uważam już za gorąco, w minusowych temperaturach lepiej funkcjonuję psychosomatycznie. Tak po prostu mam. Takim mnie stworzono.

piątek, 1 listopada 2024

Cieszą się oni nieśmiertelnym życiem

To słowa z dzisiejszej modlitwy nad darami. Trochę przerażające świętym przerażeniem. Skoro jest nieśmiertelne życie, to jest i śmierć. Tolkien mówił, że podstawowym tematem Władcy Pierścieni jest śmierć. (Ilu z czytelników ma tego świadomość?). Śmiertelni ludzie, nieśmiertelni elfowie. Jak wyobrazić sobie życie bez śmierci? Nie znamy czegoś takiego, tak jak nie umiemy wyobrazić sobie wieczności, która jest jednym teraz, bez następstwa godzin. (Idiotyczna pieśń mówi: Ile minut w godzinie, a godzin w wieczności. Tylko że w wieczności nie ma godzin.) Tymczasem święci już cieszą się nieśmiertelnym życiem, już wiedzą, na czym ono polega. Cieszą się: czy i my się ucieszymy? To nie do końca zależy od nas...

Weszliśmy w ostatni miesiąc roku, co on przyniesie? Poświęcenie bazyliki laterańskiej, dzień św. Marcina z Tours, Ofiarowanie Matki Bożej, wspomnienie św. Cecylii, a wreszcie, na samym końcu, początek Adwentu Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Odwracając słowa poety można powiedzieć, że w moim kresie jest mój początek.

wtorek, 8 października 2024

Doworst

Czytam wiersz Tolkiena pod takim właśnie tytułem, parodię egzaminów oksfordzkich w latach trzydziestych minionego wieku. Biedni studenci, mylący fakty i czasy, gramatykę i dzieje Anglii. Bardzo zabawna i przyjemna lektura, a wiersz jest długi, więc za szybko się nie kończy.

czwartek, 19 września 2024

The pow'r of Ulmo

Wszystko jest nie takie, jak powinno. Ulmo był pełen miłosierdzia dla mieszkańców Śródziemia. JHWH obiecał, że wody potopu już nigdy nie zniszczą ziemi. A co widzimy?

poniedziałek, 2 września 2024

poniedziałek, 26 sierpnia 2024

Potężna i groźna

Tak piękna jest Panna Maryja, że aż groźna, jak ośnieżone szczyty gór, jak uderzające falami morze. Potężniejsza niż fundamenty ziemi, bo jest Matką samego Boga, który je zakładał.

poniedziałek, 19 sierpnia 2024

* * *

Od tej pory Meliana nie rozmawiała już z nikim, oprócz Mablunga Kamiennej Pięści... potem opuściła Śródziemie i wróciła do ogrodów Lóriena, skąd niegdyś przybyła.

poniedziałek, 24 czerwca 2024

Boże, jakie to obrzydliwe

W swoim eseju O baśniach Tolkien zwracał uwagę na brzydotę, wciąż narastającą brzydotę otaczającego nas świata, w budowlach, które nas otaczają, w sprzętach codziennych... Dziś po raz kolejny miałem do czynienia z taką brzydotą, na cmentarzu, a mianowicie ze zniczami z wkładami olejowymi. To po prostu obrzydliwe, plastycznie, estetycznie obrzydliwe. Kiedyś były znicze w glinianych miseczkach, potem w szklanych słoiczkach, ze stearyny, a nie z oleju parafinowego, wyglądały ładnie, estetycznie i skromnie, a teraz od kilkunastu lat wszędzie są właściwie te znicze z wkładami, i wszyscy oprócz mnie je kupują. Pomnażanie obrzydliwości świata. Do tego tymi zniczami interesują się wrony, zjadają plastik z wkładów (mam świadków), a to chyba nie jest zbyt ekologiczne, nawet jeśli się wron, tak jak ja, nie cierpi.