czwartek, 14 maja 2026
poniedziałek, 1 grudnia 2025
Święta Apolonia i inni
środa, 26 marca 2025
A jeśli się nie uda, to co?
sobota, 1 marca 2025
Miesiąc, którego nie lubię
Czyli marzec. Długi, dłużący się, duszący Wielkim Postem i oschłością, szary, ni to zima, ni to wiosna, jeść nie ma co... Aczkolwiek pierwszy dzień tego miesiąca daje radość, bo to dzień św. Dawida z Walii, który kiedyś bardzo mi pomógł w sprawie urzędowej, i to 14. urodziny Huana, który jest wielką moją miłością i radością. Ale od jutra... Ech.
wtorek, 31 grudnia 2024
Realizm psalmisty
niedziela, 11 sierpnia 2024
Tylko wiara
piątek, 9 sierpnia 2024
poniedziałek, 27 maja 2024
Hiob i Daniel
W Księdze Hioba szatan mówi do Boga: Skóra za skórę. I dotyka Hioba nie-zdrowiem, czyli chorobą. Istnienie w zdrowiu, istnienie w bez-zdrowiu. Istnienie w sensie, istnienie w bezsensie? Cóż nam odpowiesz, Hiobie?
Zejdź, Danielu, do jaskini lwa,
zejdź, Danielu, uczta trwa.
poniedziałek, 6 maja 2024
I tyle
środa, 20 marca 2024
Rz 15:3
niedziela, 17 marca 2024
Ernest Bryll, przekłady i modlitwa wiernych
niedziela, 25 lutego 2024
Syndrom Jicchaka
poniedziałek, 12 lutego 2024
Kiedy myślę o Tobie
Psalmy tego tygodnia jakoś często mówią o jęku, o cierpieniu na wspomnienie o Bogu. Oops, przepraszam, psalm, nie psalmy, bo w środę zmienia się tydzień.
czwartek, 8 lutego 2024
Jak długo można udawać?
Chciałbym odnieść się do tezy, propagowanej przez poczytną autorkę powieści młodzieżowych, dotyczącej cierpienia. Tezę tę można przedstawić tak: jeśli cierpimy, nie powinniśmy tego nikomu pokazywać, za to być zawsze promiennie uśmiechniętym i dawać wszystkim do zrozumienia, że u nas jest wspaniale. Otóż teza ta jest po prostu głupia, a może nawet stać się niebezpieczna. Czy kulawy ma kuleć tylko w domu, a na ulicy udawać, że chodzi prosto? Niewidomy ma udawać, że nosi okulary przeciwsłoneczne? Cierpiący na chorobę dwubiegunową ma udawać, że nie jest a manii lub depresji? Fizjologicznie NIE DA SIĘ tego zrobić. A pomyślmy o schizofreniku: ma udawać, że wszystko jest świetnie, kiedy próbuje zabić własną żonę, bo uważa ją za groźnego kosmitę? A weźmy bardziej codzienne przykłady: czy przy migrenie mamy udawać, że wszystko jest dobrze, kiedy światło i dźwięki powodują ból nie do opisania? Albo grypa, taka prawdziwa: mamy wyjść z domu, odwiedzić znajomych, żeby przypadkiem nie pomyśleli, że coś nam dolega?
Ukrywanie cierpienia z głupkowatym uśmiechem zamiast wyznania go i szukania pomocy może źle się skończyć. Dlatego rozważnie podchodźmy do rad, jakie znajdujemy w czytanych książkach. Świat nie jest pełen uśmiechu, jest w nim miejsce i na łzy, i na cierpienie. Upiększanie rzeczywistości nie jest mądre. Dochodzimy potem do przekonania, że, owszem, mogłabym napisać książkę o rzeczywistości covidowej czy wojennej, ale... nie chce mi się, bo to, co dzieje się za oknem, nie zgadza się z moim światopoglądem.
