Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szopka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szopka. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 stycznia 2015

Kwestie położnictwa

Większość figurek Dzieciątka Jezus przedstawia małego golasa z przepaską na biodrach. Rozumiem, że przepaska ma oznaczać pieluszki, w które, według Ewangelii, Matka owinęła Niemowlę. Ale czy można takie nagie właściwie dziecko położyć wprost na sianie czy słomie? Przecież (jak mi się wydaje) niemowlę jest delikatne, dopiero co opuściło łono matki i znalazło się nagle w całkowicie obcym świecie. Czy słoma albo siano są odpowiednie dla delikatnej skóry dziecka? Co o tym powie położna albo lekarz? Uboga była Jezusowa rodzina, ale trudno mi sobie wyobrazić, że tylko taką pieluszką dysponowała Maryja, jaką widać na figurkach Dzieciątka Jezus.

niedziela, 5 stycznia 2014

Ciasto, tkanina, biżuteria i mszał z sianem

Trzeci już raz w tym roku czytany jest w liturgii mszalnej Prolog Ewangelii według św. Jana (J 1:1-18). Tekst właściwie dobrze znany, całe frazy z niego pamiętamy, a jednocześnie tekst niesamowicie bogaty, wciąż zaskakujący, wciąż wywołujący podziw i zachwyt.

Tak samo bogaty i zachwycający jest hymn z jutrzni, dziś ostatni raz odmawiany: A solis ortus cardine. Ten hymn kojarzy mi się z bogatym świątecznym ciastem, pełnym rodzynków, migdałów, orzechów, skórki pomarańczowej, do tego polukrowanym. 

Inny obraz, jaki wywołują ten hymn i początek Ewangelii według św. Jana, to bogaty kobierzec, jakaś wspaniała tkanina, wyszywana złotem i perłami. Albo wspaniała korona czy diadem, a może naszyjnik, jak Nauglamír, zachwycające swą misterną robotą, doskonałością kształtu i bogactwem drogich kamieni.

Dziś, z pewnych względów, sięgałem daleko w przeszłość. Przypomniała mi się szopka z czasów wczesnej młodości: żłóbek zrobiony był z otwartego mszału, na którym ułożono garstkę siana, a na nim Dzieciątko (piękna, betlejemska figurka). Dzieciątko Jezus przychodzi do nas w liturgii, poprzez słowa i sakramenty.

sobota, 28 grudnia 2013

A owce spadły z nieba

W szopkach można zobaczyć owce. Ale skąd się w nich wzięły? Ewangelia św. Łukasza, opisująca narodzenie Jezusa, nie wspomina o żadnych zwierzętach przy żłóbku. Wół i osioł to tradycja Ojców Kościoła, interpretujących odpowiednio fragmenty z proroków (Ha 3:2; Iz 1:3). Ewangelista podaje, że anioł ukazał się pasterzom, którzy trzymali nocną straż nad swoją trzodą (Łk 2:8), ale nie wspomina o zabraniu owej trzody do Betlejem. Zwróćmy uwagę, że wiele kolęd tak to przedstawia: pasterze śpieszą się, zostawiają swoje trzody (np. rzućmy... stada, niechaj nimi Pan Bóg włada) i biegną do Betlejem. Zresztą, chyba zupełnie niepraktyczne byłoby budzenie zwierząt w środku nocy, a potem pędzenie ich do Betlejem, do miejsca, w którym nocowali Józef i Maryja z narodzonym Dzieckiem. A jednak w każdej niemal większej szopce można zobaczyć kilka owiec u żłóbka. Niezbyt logiczne, ale jaka silna tradycja...

czwartek, 26 grudnia 2013

Dwa świty, i westchnienie w dzień św. Szczepana

Poranna modlitwa w dzień Narodzenia Pańskiego mówi o blasku, który przez wiarę jaśnieje w naszych duszach, i zawiera prośbę, aby ten sam blask także w naszych uczynkach się odbijał. Do tej myśli liturgia powróci za kilka miesięcy, w poniedziałek po Wielkanocy. Kolekta tego dnia zawiera prośbę, aby wierni w życiu swoim zachowywali sakrament chrztu, który otrzymali dzięki wierze. Podobnie w piątek po Wielkanocy: obyśmy naśladowali w działaniu to, co sprawujemy poprzez wyznawanie wiary. To, co dzieje się w nas duchowo, poprzez wiarę i sakramenty, ma być widoczne w naszym postępowaniu. Wiara przecież bez uczynków jest martwa (Jk 2:17).

To nawiązanie, w Boże Narodzenie, do chrztu, ściśle połączonego z Wielkanocą, nie jest bynajmniej dziwne. Po pierwsze, pokazuje głęboką jedność liturgii, całego roku liturgicznego, który jest jak misternie utkany kobierzec, albo cudownie złożony aromat, w którym uwalniają się powoli rozmaite nuty zapachowe. Po drugie, chrzest jest podstawą istnienia chrześcijanina, wszystko się od niego zaczęło. W kazaniu na Narodzenie Pańskie już św. Leon, papież, przypominał, że jesteśmy – poprzez chrzest – świątynią Ducha Świętego, że zostaliśmy odrodzeni przez Chrystusa, staliśmy się w Nim nowym stworzeniem. Kościół czyta te słowa tej właśnie nocy, kiedy Chrystus się narodził, kiedy On, jako człowiek narodzony z Dziewicy Maryi, stał się nowym stworzeniem par excellence. A czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Tytusa, wybrane przez Kościół na poranną mszę Narodzenia Pańskiego, też przypomina o łasce chrztu, łasce danej nam tylko i wyłącznie dzięki ukazaniu się dobroci Boga i Jego miłości do ludzi – czyli dzięki Wcieleniu, kiedy sam Bóg stał się człowiekiem (Tt 3:4-7).

*  *  *  *  *  *  *

A to moje tegoroczne szopki, aż dwie. Spodobały mi się obie, nie umiałem wybrać tylko jednej (zresztą, co to za wybór spośród dwóch?), więc są dwie. Trzecia, miniaturka zrobiona z drewna oliwnego z Betlejem, stoi w drugim pokoju. (Chociaż ciągle marzę o innych jeszcze szopkach... Gdybym umiał, sam bym zbudował. W dzieciństwie budowałem z kartonu, na lekcje religii. Do pudełka wklejało się świąteczną kartkę, żeby mieć Maryję, Józefa i Dzieciątko w żłobie, resztę figur się wycinało z kartonu i kolorowało. Nie mam żadnych zdolności plastycznych, zwykle starszy brat pomagał mi przy tych szopkach, bez niego robiłbym jakieś gnioty.)

ta jest na komodzie



a ta na biurku, pod lampą



*  *  *  *  *  *  *

Hodie, cum sancti Stephani protomartyris triumphum recolamus, pro inimicis nostris, Domine, christianis necnon in te non credentibus, doce nos orare.

czwartek, 19 grudnia 2013

Dyskryminacja pasterzy

W szopkach, które można kupić w rozmaitych sklepach, na ogół są Trzej Królowie, ale tylko jeden (jeśli w ogóle) pasterz. Dyskryminacja pasterzy, dlaczego? Królowie raczej królami nie byli, według Ewangelii, i nie wiadomo, ilu ich było. Nie wiadomo też wprawdzie, ilu było pasterzy, ale Ewangelia zdecydowanie używa wobec nich liczby mnogiej.

A w moich szopkach tylko zwierzęta. Może kiedyś będzie mnie stać na dokupienie innych figurek.