czwartek, 7 marca 2019

Kierunek

Dziś w modlitwie w ciągu dnia werset z Wielkiej Soboty: Iudica causam meam et redime me; propter eloquium tuum vivifica me (Ps 119 [118]:154). Przypomina mi o kierunku Wielkiego Postu, i o moim imieniu.

Ludzie powtarzają banały, że trzeba żyć dalej, nie dawać się, etc. Może i z dobrą intencją to mówią, ale dla mnie, któremu umarł niecałe dwa tygodnie temu ojciec, to puste słowa. Żałoba trwa.

środa, 6 marca 2019

Ćwiczenia

Kolekta Środy Popielcowej mówi tylko o duchowych ćwiczeniach i walce ze złym duchem, nie ma żadnych odniesień do misterium paschalnego. A przecież Wielki Post to przede wszystkim przygotowanie do Wielkiej Nocy, do obchodu misterium paschalnego w całej jego pełni, a nie tylko czterdziestodniowy pobyt w koszarach, aby nabrać duchowej siły. Na szczęście nadrabiają ten brak modlitwy poświęcenia popiołu, które już wyraźnie mówią o tajemnicy paschalnej i naszym w niej udziale.

poniedziałek, 4 marca 2019

Siła złego

Problemy prawne po śmierci ojca przerastają mnie. Do tego kotka ma najprawdopodobniej cukrzycę.

Do tego okazało się, że muszę ponad 400 zł podatku dopłacić. Zwykle miałem nadpłatę, a tu taka niedopłata... Mam nadzieję, że poprawnie wpłaciłem i skarbówka nie będzie mnie ścigać.

Pater mi, adiuva me.

Podwójne urodziny

Dziś byłyby urodziny mojego ojca... A są to jednocześnie moje chrzcielne urodziny.

sobota, 2 marca 2019

Ostatnia sobota przed Wielkim Postem

Zgodnie z tradycją, wspominamy w nią Najświętszą Dziewicę, naszą najsłodszą Matkę. A dziś jeszcze dodatkowo pierwsza sobota miesiąca...

Inviolata, integra, et casta es, Maria,
quae es effecta fulgida caeli porta.
O Mater alma Christi carissima,
suscipe pia laudum praeconia.
Te nunc flagitant devota corda et ora,
nostra ut pura pectora sint et corpora.
Tu per precata dulcisona,
nobis concedas veniam per saecula.
O benigna! O Regina! O Maria,
quae sola inviolata permansisti.

piątek, 1 marca 2019

Łzy

Wciąż płaczę po śmierci ojca. Wczoraj poryczałem się w prosektorium i później w czasie mszy pogrzebowej. Chłopaki z nowicjatu służyli do mszy i śpiewali, i później nawet na cmentarzu byli. Dziękuję im za to.

Dochodzą do tego jeszcze łzy wzruszenia wobec głębokich słów liturgii pogrzebowej: Niech Pan da ci pić ze zdrojów wody żywej... Prochem jesteś i do prochu wrócisz, ale Pan cię wskrzesi w dniu ostatecznym; żyj w pokoju! Niech na spotkanie w progach Ojca domu po ciebie wyjdzie litościwa Matka... Anielski orszak niech twą duszę przyjmie...

Dziś byłem na mszy w kościele, w którym na Komunię śpiewali tę samą pieśń, co wczoraj na pogrzebie. Będzie mi się już zawsze kojarzyć z odejściem ojca.

Dziękuję wszystkim, którzy w jakiś sposób byli ze mną w tych dniach, szczególnie Emilii i Andrzejowi dziękuję za towarzyszenie mi już od ostatnich dni życia mojego ojca. Krzyśkowi dziękuję za zorganizowanie ostatnich sakramentów dla ojca i odprawianie mszy pogrzebowej.

A dziś dzień św. Dawida z Walii, stąd te kwiaty...