Co za ignorancja. Kazanie głosił jeden z koncelebransów. Najpierw się dowiedziałem, że Jezus był dzieckiem PCI męskiej, potem, że Maryja była współodkupicielką, a na koniec odczytał modlitwę powszechną, nie będąc głównym celebransem– no bo skoro stał przy ambonie, to dlaczego nie... Takie lekkie traktowanie liturgii i nauki Kościoła woła o pomstę do nieba. Z litości nie powiem, kto to był, chociaż stali czytelnicy pewnie się domyślą. Na szczęście Jezus przyszedł mimo to.
I jeszcze: Jaki jest sens mówienie w kazaniu, głoszonym w środku miasta, o wiejskich zwyczajach związanych z gromnicami? To naprawdę nikomu nie posłuży do zbawienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz