niedziela, 6 września 2026

Nowatorskie, ale piękne

Jeśli zajrzymy do łacińskiej jutrzni niedzieli pierwszego i trzeciego tygodnia, to znajdziemy tam piękny hymn na świętego Ambrożego, Aeterne rerum conditor. Tymczasem w polskiej liturgii w tym miejscu mamy hymn Witaj, dniu pierwszy. Nie znam pochodzenia tego hymnu, ale raczej nie jest on starożytny. Hymn świętego Ambrożego jest hymnem porannym, a właściwie jeszcze wcześniejszym niż poranek, bo mówi o pianiu koguta. Nie ma w nim żadnych odniesień do tajemnicy paschalnej, mówi po prostu o początku dnia i o skrusze za grzechy. Polski hymn inaczej, cały poświęcony jest zmartwychwstaniu. I muszę przyznać, że mimo całego mojego sentymentu dla świętego z Mediolanu, to polski hymn bardziej mi się tutaj podoba.

Podobna sytuacja jest w drugich nieszporach pierwszej i trzeciej niedzieli. W łacińskiej wersji mamy hymn, przypisywany niekiedy świętemu Grzegorzowi Wielkiemu, Lucis creator optime, który opowiada o stworzeniu światła według opisów Księdze Rodzaju, i o pokucie – temat nieco dziwny na niedzielę. Paschalnych nawiązań w nim nie ma, w przeciwieństwie do hymnu z polskiej liturgii, który mówi o Zmartwychwstaniu Jezusa. Tutaj zdecydowanie bardziej podoba mi się hymn w polskich wersji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz