Kilka tygodni napisałem po łacinie tekst kanonu ku czci Najświętszej Maryi, a Ula Rogala napisała do niego muzykę. Karmelitanki mi powiedziały, że ta muzyka jest niemal renesansowa, tak bogata i wspaniała. Oto tekst:
Maria beata,
Virgo, Mater Dei,
Gaude, benedicta,
Christus resurrexit.
Taka paschalna modlitwa.
A ból... Dlaczego zawsze, kiedy idę na mszę, trafiam na mszę odprawianą przez Śmierdziela? Jego niegodziwe, niedbałe i bezmyślne odprawianie świętych Tajemnic denerwuje mnie, boli, i złości. Jak długo jeszcze, o Panie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz