Mam ochotę napisać, że całe szczęście, ale możliwe, że szczęście to słowo drażliwe. W każdym razie (moim bezużytecznym zdaniem) jednak dobrze się stało. Ja tu zaglądam i życzę sobie istnienia tego bloga i jego autora
A ja się cieszę, że Pan przeżył.
Ja, niestety, się nie cieszę. Jutro widzę się z nowym-dawnym psychiatrą-terapeutą.
Mam ochotę napisać, że całe szczęście, ale możliwe, że szczęście to słowo drażliwe. W każdym razie (moim bezużytecznym zdaniem) jednak dobrze się stało.
OdpowiedzUsuńJa tu zaglądam i życzę sobie istnienia tego bloga i jego autora
A ja się cieszę, że Pan przeżył.
OdpowiedzUsuńJa, niestety, się nie cieszę. Jutro widzę się z nowym-dawnym psychiatrą-terapeutą.
OdpowiedzUsuń