Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polscy biskupi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polscy biskupi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 lipca 2025

Jak świat światem

Dla polskich biskupów, a przynajmniej dla biskupa Meringa, polski poeta Wacław Potocki jest większym autorytetem niż Ewangelia naszego Pana Jezusa Chrystusa. I jest to obrzydliwe. Bo to Ewangelia ma być głoszona przez Kościół, a nie polscy poeci.

Teraz jeszcze się dowiedziałem, że i podobne, antyewangeliczne stanowisko, reprezentuje biskup Długosz, ten od piosenek dla dzieci. Przy święceniach biskupich trzymano nad nim Ewangeliarz, a on teraz Ewangelii nie głosi... To też obrzydliwość.

piątek, 2 maja 2025

Wszystkie dary

Oto wdzięk odradzającego się świata świadczy, że wszystkie dary powróciły ze swoim Panem. Chrystusowi, który zwyciężył smutek Otchłani, zewsząd się kłaniają liściem i kwieciem lasy oraz łąki (Wenancjusz Fortunatus, hymn na Wigilię wielkanocną).

Mój biskup, Adrian, składając życzenia świąteczne diecezjanom (na tle mojego balkonu, nota bene) powiedział, że to dobrze, iż w naszym klimacie Wielkanoc wypada na wiosnę, kiedy cała przyroda się odradza. Rzeczywiście, wszystko zdaje się głosić zmartwychwstanie. Barwy życia. Wdzięczność Panu.

poniedziałek, 16 września 2024

To, co nas podnieca

Wydaje mi się, że dla wielu polskich biskupów i księży hymnem jest piosenka Maryli Rodowicz: Bo trzeba mieć nadzieję, / że biznes się opłaci, / że będzie z niego zysk, / a firma nic nie straci. Definicja firmy, oczywiście, może być bardzo różna. Tak samo jak biznesu.

wtorek, 18 czerwca 2024

Usta milczą, dusza śpiewa

Oczyma wyobraźni widzę mszę pożegnalną jego ekscelencji arcybiskupa metropolity krakowskiego. Chór śpiewa antyfonę na wejście: Bo trzeba mieć nadzieję, że biznes się opłaci, że będzie z niego zysk... Arcybiskup w homilii: Przychodziłem do Kościoła krakowskiego z wielką nadzieją, i ta nadzieja się spełniła. A kiedy w kasie forsa, to sukces pierwsza klasa...

czwartek, 25 kwietnia 2024

Błąd gramatyczny na drodze do Poznania

Od jakiegoś czasu krąży po sieci piosenka, napisana na modłę mszalnego psalmu, z refrenem: Marcus episcopus, wracaj do Poznania. Oczywiście, w łacińskim kawałku refrenu jest błąd, kto chce, może poszukać jaki, ale sama piosenka jest świetna, bo i bawi, i skłania do rozmyślań. W każdym razie, myśl jest taka: nie każdy, kto nosi imię wielkiego Ewangelisty, jest go godzien. Ale można się pocieszać, że spora część polskich biskupów już wygląda jak post-mortem, więc trzeba tylko być cierpliwym i ufać Bogu.