Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedzenie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 lutego 2026

Sól, cukier i miód

Podobno mogą być przechowywane bezterminowo, nie psują się. A tu nagle słyszymy, że sól może przestać być słona. Jak to możliwe?

Przypomina mi się tutaj serial Lost.

poniedziałek, 21 lipca 2025

Kiedy była działka

W tym roku truskawki jadłem tylko dwa razy, malin jeszcze wcale. Maliny, moje ukochane owoce, mogą być same, albo w formie ciastek boleśnie zaostrzających apetyt (z Ani z Zielonego Wzgórza), albo kremu prababek. Cudowne owoce. Nie jadając mięsa powinienem pewnie wszystkie owoce kochać, ale ja lubię tak naprawdę tylko maliny, poziomki, truskawki i morele. Wszystkie mieliśmy, kiedy była działka. Może jeszcze agrest, ale to w formie dżemu, więc nie wiem, czy się liczy. Teraz w sklepie kupujemy dżem z agrestu i kiwi. Bardzo dobry.

niedziela, 13 lipca 2025

Wakacyjne wakacje

Jak przeżyć wakacje w domu, aby były rzeczywiście wakacyjne? Książki czytam cały rok, więc nie wiem, czy nawet wybór jakiejś lżejszej pozycji coś pomoże, lżejsza pozycja w tej chwili to książka z kanonu Star Wars. Mógłbym zrobić sobie piknik, ale jak wiem z poprzednich lat, jakoś mi to nie wychodzi. Co więc zrobić, by dwa miesiące wakacji były rzeczywiście wakacjami? 

niedziela, 15 czerwca 2025

Nadchodzące myśli

Koperek – jedna z najwspanialszych rzeczy latem. Cudowny zapach i smak, taki orzeźwiający. I do chłodnika, i do kopytek.

Nie umiem powiedzieć czemu, ale nie lubię kardynała Rysia. Jest w nim coś dziwnego, może jakaś pycha, może to, że wszyscy się nim zachwycają... A tak przecież czynili, jak mówi Jezus, fałszywym prorokom.

czwartek, 6 marca 2025

Post otwiera nam bramy nieba

Wydaje mi się, że za mało się mówi o poście fizycznym, tym od jedzenia albo od snu. Człowiek, zgodnie z Biblią, jest istotą psychosomatyczną, ciało i dusza wpływają na siebie wzajemnie (co dobrze wiedzą zmagający się z chorobami psychicznymi). Wyśmiewa się nieraz to, że ktoś rezygnuje ze słodyczy czy innego pokarmu w Wielkim Poście, a przecież to jest właśnie sposób wpływania na ducha poprzez ciało. Sam Jezus mówił, że od obżarstwa i pijaństwa serca stają się ociężałe, a psalmista przedstawia czasami niegodziwców jako tłuściochów.

Post może być wzniosły, ale nie gardźmy i tym, że tak powiem, przyziemnym. Nie każdy ma władzę, nie każdy jest skłonny do pychy czy zazdrości, ale każdy ma ciało. Pierwsza i podstawowa pokusa diabła na pustyni dotyczyła jedzenia: Spraw, mówił do Pana naszego, aby te kamienie stały się chlebem. Jezus, poszcząc na pustyni, odrzucił tę pokusę. Ujmijmy sobie chociaż odrobinę pożywienia (jak mówi jedna z wielkopostnych jutrzni), aby Go naśladować.

niedziela, 24 grudnia 2023

Bombowy dzień

Dziś jest dzień kłótni i sporu w większości polskich rodzin, tych, które znam. A to chyba dlatego, że wszystko obraca się wokół żarcia, a nie wokół Jezusa. Niektórzy są w stanie nawet zapomnieć o opłatku, bo zupa czeka. Jakie zmiany genetyczne musiały się dokonać...

Tak, wiem, jestem zgryźliwy, ale czy nie prawdziwy?

niedziela, 17 września 2023

Makabryczne fantastyczne

Może komuś ten obrazek wyda się zbyt makabryczny, zbyt drastyczny, ale według mnie trafia w sedno problemu, jakim jest jedzenie zwłok przez mięsożerców.


czwartek, 16 lutego 2023

15 na 4

Kiedy żył mój ojciec, kupowaliśmy na Tłusty Czwartek około 15 pączków, może nawet więcej. Na trzy osoby. Teraz, kiedy zostaliśmy z matką sami, kupujemy po dwa pączki na osobę i to wystarcza. Bardziej oszczędzamy. Dziś udało się nam kupić pączki naprawdę dobre, nie tłuste, z wystarczającą ilością lukru, po prostu dobre.

poniedziałek, 23 stycznia 2023

Kartofle vs ziemniaki

Placki kartoflane! Moja ukochana potrawa, której potrafię zjeść niezliczone ilości. Ale właśnie: muszą to być placki kartoflane, a nie ziemniaczane, bo w nazwie też kryje się smak. Placki ziemniaczane kojarzą się z ziemią, z czymś burym, brudnym i niesmacznym. Tak samo zupa: musi być kartoflanka, a nie ziemniaczanka. Chociaż krokiety ziemniaczane może bym przepuścił...

piątek, 25 lutego 2022

Dwa i pół

Tylko tyle pączków wczoraj zjadłem. To już nie te czasy, kiedy, za życia mojego ojca, kupowało się piętnaście pączków na trzy osoby. I, szczerze mówiąc, te dwa i pół (pół amerykańskiego, z posypką i dziurką) w zupełności mi wystarczyło. Faworków w tym roku nie jedliśmy, 23 zł za 20 dag to zabójcza cena. Może to już takie przedpoście.

O wojnie każdy ze znajomych mówi co innego, każdy ma inne teorie, inną wiedzę. Jak napisała moja przyjaciółka z Karmelu: Musimy zaufać Jego Sercu.

czwartek, 11 listopada 2021

Prezent od świętego Marcina

Z psem jest wszystko w porządku. Nie kuleje, chodzi normalnie, jest może troszeczkę zestresowany. Chwalcie Pana u świątyni bram!

Zastanawiam się, czy dziś w tym kraju odprawia się gdzieś msza o świętym Marcinie, który żył i świętym został wiele wieków przed powstaniem Polski. I w dalszym ciągu uważam, że śpiewanie hymnu państwowego w czasie mszy jest jej bezczeszczeniem.

Dziś także rocznica uwolnienia z rąk katolickich wrogów, którzy chcieli mnie zabić na liturgia.pl. Pan ocalił moje życie od śmierci.

Wczoraj kupiłem dwa rogale świętomarcińskie po 10 zł, bo były wybrakowane, ostatnie z partii. Normalna cena to 12,50 zł i według mnie to jest zdzierstwo.

czwartek, 2 września 2021

Danie dnia

Dziś na obiad danie, które bardzo lubię, może dlatego, że rzadko je jadam: naleśniki z nadzieniem z czerwonej (modrej) kapusty, doprawionej kminkiem i miodem. Pycha!

A dziś także rocznica śmierci Tolkiena; pamiętam o niej zawsze liturgicznie, nawet jeśli sam Tolkien już mnie aż tak bardzo nie interesuje, jak kiedyś.

sobota, 24 lipca 2021

Pożądana monotonia

Odżywianie się latem jest nieco monotonne: chłodnik z pomidorami i ogórkiem, chłodnik z ogórkiem, chłodnik z botwinką, chłodnik z małosolnym ogórkiem, chłodnik z cukinią... Ale jest to miła monotonia, no i zdrowa. Bardzo smaczna na dodatek. Mógłbym tak przez cały rok.

A dziś na drugie danie kotlety ruskie.

wtorek, 26 stycznia 2021

A ja nie

Nie znam nikogo, kto nie pijałby kawy. A ja nie pijam. Od jej zapachu dostaję duszności, smak jest dla mnie obrzydliwy. Dlatego jestem herbaciarzem.

piątek, 22 listopada 2019

Hail! Bright Cecilia, Hail!

Dziś wznosimy radosne okrzyki na cześć Pana, który św. Cecylię wsławił przez poświęcone Bogu dziewictwo i męczeństwo. Cecylia patronuje muzyce kościelnej, kto chce, może posłuchać ody na jej cześć, skomponowanej przez Henry'ego Purcella. Hail! Bright Cecilia, Hail to thee! Great Patroness of Us and Harmony!

A dziś na obiad kalafior pod beszamelem, pierwszy (i chyba ostatni) kalafior w tym roku.