Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrzydliwość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrzydliwość. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 czerwca 2024

Boże, jakie to obrzydliwe

W swoim eseju O baśniach Tolkien zwracał uwagę na brzydotę, wciąż narastającą brzydotę otaczającego nas świata, w budowlach, które nas otaczają, w sprzętach codziennych... Dziś po raz kolejny miałem do czynienia z taką brzydotą, na cmentarzu, a mianowicie ze zniczami z wkładami olejowymi. To po prostu obrzydliwe, plastycznie, estetycznie obrzydliwe. Kiedyś były znicze w glinianych miseczkach, potem w szklanych słoiczkach, ze stearyny, a nie z oleju parafinowego, wyglądały ładnie, estetycznie i skromnie, a teraz od kilkunastu lat wszędzie są właściwie te znicze z wkładami, i wszyscy oprócz mnie je kupują. Pomnażanie obrzydliwości świata. Do tego tymi zniczami interesują się wrony, zjadają plastik z wkładów (mam świadków), a to chyba nie jest zbyt ekologiczne, nawet jeśli się wron, tak jak ja, nie cierpi.

czwartek, 18 kwietnia 2024

Obrzydliwość ludzka nie zna granic

Jak można sprzedawać do rzeźni źrebną klacz lub ośliczkę? To jakieś obrzydliwe wynaturzenie ludzi! Kiedyś w bibliotece Zamku Królewskiego oglądałem renesansowy modlitewnik, którego pergamin zrobiony był ze skór nienarodzonych jagniąt. Równie obrzydliwe wynaturzenie. Jak można było stawać przed Bogiem z tak skrwawionymi rękoma...

Jeśli możecie, podpisujcie petycję zakazującą posyłania do rzeźni osiołków, kucyków i koni.