Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 stycznia 2026

Przy zmianach nastroju

Komm, Jesu, komm,
Mein Leib ist müde,
Die Kraft verschwindt je mehr und mehr,
Ich sehne mich
Nach deinem Friede;
Der saure Weg wird mir zu schwer!

Przyjdź, Jezu, przyjdź,
Moje ciało jest znużone,
Moja siła znika coraz bardziej,
Tęsknię
Za Twoim pokojem;
Gorzka droga staje się zbyt trudna dla mnie!
(fragment motetu J.S. Bacha, BWV 229)

poniedziałek, 20 października 2025

Veratus

Byłem wczoraj na koncercie muzyki średniowiecznej zespołu Veratus. Namówiła mnie przyjaciółka. Ciężko mi było się zebrać i pójść, depresyjnie bardzo, ale cieszę się, że poszedłem. Muzyka szwedzka, hiszpańska, prowansalska, także i ogólnoeuropejska z tekstami łacińskimi, wszystko to było wspaniałe, żywe, ożywiające. Członkowie zespołu, w strojach i z instrumentami z epoki, całą duszę wkładali w wykonywanie tej muzyki, widać było, że sprawia im to niesłychaną radość. Pocieszyło mnie to bardzo.

Obok siedziała babeczka, która najpierw jadła czekoladę, a potem cały czas grała w coś na telefonie. Gdybym nie widział, to bym nie uwierzył, że można iść na koncert i zajmować się własnym telefonem. Takież to było uzależnienie?

A Huan w nocy znowu zesikał się na łóżko, może dlatego, że musiał na mnie czekać do późna (koncert był o 20:00).

piątek, 10 października 2025

Niepoprawny muzycznie

Najwięcej o Chopinie w szkole mówiliśmy na lekcjach rosyjskiego; dlaczego, nie wiem. Biografia, muzyka, konkursy... I oczywiście trzeba było się zachwycać. Ja się nie zachwycałem. Nie przepadam za Chopinem, nie moja epoka, nie moja muzyka. Dlaczego mam lubić coś tylko dlatego, że wszyscy to lubią? A niech posłuchają sobie Tallisa czy Shepparda, albo Perotina.

czwartek, 12 czerwca 2025

niedziela, 19 stycznia 2025

Liturgiczny organista

Rzadko się tacy zdarzają. Ale u mnie w parafii taki akurat jest. (Chyba ma na imię Jacek i pracuje gdzieś jeszcze, nie wiem, w jakim charakterze, więc nie zawsze jest i wtedy trafiają się zastępstwa.) Nie zagłusza ani organami, ani śpiewem. (Ma ładny głos.) Zaczyna grać pieśń na wejście zanim jeszcze kapłan wyjdzie z zakrystii, a nie tak, jak niektórzy, zaczynający śpiew na wejście dopiero wtedy, kiedy kapłan stoi przy ołtarzu. Śpiewa psalmy na różne melodie. A nade wszystko: dobiera pieśni do liturgii i nie gra ciągle tych samych. Jakże ucieszyło się moje serce, kiedy 6 stycznia na Komunię zagrał hymn Wy, którzy Pana szukacie! (Wiem, to hymn z brewiarza, ale wobec braku pieśni na Objawienie Pańskie chyba lepiej go zaśpiewać niż Lulajże, Jezuniu.)

Dziś na wejście była pieśń: Cały świat niech śpiewa tę pieśń: Panem naszym Bóg. Niby nic nadzwyczajnego, ale proszę spojrzeć na dzisiejszą antyfonę na wejście w mszale (mam zwyczaj sprawdzać tę antyfonę, i drugą, na Komunię, przed wyjściem na mszę): Niechaj Cię wielbi, Boże, cała ziemia i niechaj śpiewa Tobie, * niech wysławia Twoje imię, o Najwyższy (Ps 66:4). Pieśń na wejście była dopasowana, na ile się dało, do tej antyfony. Powiecie pewnie, że tego nikt nie zauważył poza szaleńcem takim jak ja. Bóg też to zauważył. No i sam organista. Piękny przykład liturgicznego wyczucia. (O mnie różne osoby mówią, że mam wyczucie liturgiczne, więc myślę, że potrafię je u innych zauważyć.) Na Komunię była jakaś nieznana mi pieśń, byłem zbyt rozproszony, by zwrócić na nią uwagę, więc nie wiem, na ile odpowiadała którejś z dwóch antyfon komunijnych. W każdym razie, bardzo się cieszę z muzyki na dzisiejszej mszy, jak i cieszę się z dzisiejszych czytań.

A kolęda była na zakończenie. Tryumfy Króla niebieskiego.

środa, 3 lipca 2024

Jeden z bliższych

Z radością obchodzimy święto Tomasza Apostoła, głosi polska wersja kolekty. Jeden z bliższych mi Apostołów. To jemu Jezus powiedział, że jest drogą do prawdziwego życia. Hymn jutrzni wyjątkowo wolę w polskiej wersji, nie jest to przekład z łaciny. Tak prawdziwie mówi o świecie, który karmi znużeniem. Niektórzy uważają, że życie to frajda. Dobrego im życzę! Ja w czasie, powiedzmy, ostatnich 10 lat może cztery razy miałem frajdę z czytanej książki, słuchanej muzyki. Za cenę milionów neuronów, które umarły, żebym ja mógł się ucieszyć. Reszta jest znużeniem.

Smętnie to brzmi, ale ja właśnie jestem w hipomanii, w jej końcówce, chociaż leki trzymają ją w ryzach. Może dlatego po początkowej burzy jest taka blada. Skumulowane działanie dwóch neuroleptyków... właściwie nie wiem, po co mi się je daje. Zostanie kilka książek zaczętych i odłożonych.

Pomóż mi, Mario, Matko Boga.

czwartek, 30 maja 2024

Gluck

Gluck napisał operę Orfeusz i Eurydyka. Ciekawym, czy ktoś podjąłby się napisania opery, albo oratorium, tej samej tematyki, ale w wersji średnioangielskiego poematu Sir Orfeo. Treść byłaby ciekawsza, tylko że ja, niestety, opery bardzo nie lubię.

czwartek, 25 kwietnia 2024

Błąd gramatyczny na drodze do Poznania

Od jakiegoś czasu krąży po sieci piosenka, napisana na modłę mszalnego psalmu, z refrenem: Marcus episcopus, wracaj do Poznania. Oczywiście, w łacińskim kawałku refrenu jest błąd, kto chce, może poszukać jaki, ale sama piosenka jest świetna, bo i bawi, i skłania do rozmyślań. W każdym razie, myśl jest taka: nie każdy, kto nosi imię wielkiego Ewangelisty, jest go godzien. Ale można się pocieszać, że spora część polskich biskupów już wygląda jak post-mortem, więc trzeba tylko być cierpliwym i ufać Bogu.

niedziela, 24 marca 2024

Puerile decus prompsit Hosanna pium

W klasie maturalnej kupiłem gdzieś, już nie pamiętam w jakim sklepie, kasetę z muzyką gregoriańską Wielkiego Tygodnia. Jedyny odtwarzacz, jaki wtedy miałem, to był walkman – kupiony w sklepie, którego już nie ma, a na paragonie było napisane łokmen. Jakimże luksusem to wtedy dla mnie było! Słuchałem tych śpiewów, i dzięki temu znam właściwie na pamięć teksty i melodie Niedzieli Palmowej: Pueri Hebraeorum, Gloria, laus et honor, In monte Oliveti... I, oczywiście, Vexilla regis, który to hymn przyprawiał mnie o dreszcze. Jak dawno to było... Ale ze mną zostało. Iesu, qui Ierusalem ad passionem ascendisti, perduc nos paschalia ad lumina.

piątek, 8 marca 2024

Wiek 7, wiek 21

Dostałem w prezencie Spotify za 6 zł miesięcznie. Bardzo to miłe, natomiast mniej miłe jest to, że nie umiem tego całego Spotify obsługiwać. Niby wiadomo – tu wpisać tytuł czy artystę, tu kliknąć, tu się coś pokaże, znowu kliknąć. Tylko że te kliknięcia nie działają, bo muzyka, której chcę słuchać, bynajmniej nie zaczyna rozbrzmiewać. I albo jest cisza, albo zaczyna rozbrzmiewać coś, czego nie wybierałem. Zapłaciłem za trzy miesiące z góry, i, jak widać, nie będę tego nawet używał. Mam nadzieję, że można z tego zrezygnować w o wiele prostszy sposób niż używać.

niedziela, 18 lutego 2024

Mogłaby to być piosenka Maanamu?

Ludzie czekają na wiosnę
a ja wyglądam zimy 
ciemna noc pada śnieg
mocny mróz
mocny mróz mocny mróz
ktoś woła woła mnie poprzez wiatr
 
Czy mi się wydaje, czy brakuje jednej linijki, po pada śnieg?

poniedziałek, 9 października 2023

Rock

Dziwnie to może zabrzmi, ale w ostatnich tygodniach Zdrada Maanamu stała się dla mnie formą modlitwy, czuję, że przez te piosenkę zwracam się do Boga, chociaż nie umiem powiedzieć, o jaką zdradę tu chodzi. Może po prostu wołanie duszy z głębokości, in angustiis.

środa, 23 sierpnia 2023

Jak tam śpiewają

Zawsze mi się wydawało, że śpiewają tak: Niech żyje bal, bo to życie to bal jest nad bale, niech żyje bal, drugi raz nie zaproszą nas wcale, orkiestra gra, jeszcze tańczą i drzwi są otwarte, dzień warty dnia, a to życie zachodu nie warte.

Bo czego właściwie jest warte to życie? Kilku przeczytanych książek? Kilku wysłuchanych symfonii? Kilku spotkanych ludzi? Kilku zjedzonych zapiekanek? Jeśli już, to warte jest tych kilku zwierząt, i ich miłości.

A wszystko to trud i marność, bo szybko mijają, my zaś odlatujemy...

czwartek, 27 lipca 2023

Zdjęcie papieża

Znam tylko jedną płytę Sinéad O'Connor, Universal Mother, i bardzo ją lubię. Nie przeszkadza mi to, że Sinéad podarła zdjęcie Jana Pawła II, że oskarżała Kościół. Myślę, że na swój sposób szukała Boga, chciała Mu zadać pytania o własną egzystencję, odszukać jej sens. Może teraz ostatecznie jej się udało.

niedziela, 25 czerwca 2023

Bóg jest królem całej ziemi, hymn zaśpiewajcie

Niektórzy chcieliby, żeby w czasie liturgii używano tylko pieśni ze śpiewników Niepojęta Trójco, kompozycji Bębenka, Rogali i im podobnych. Tymczasem nie wszystkie z tych pieśni są piękne, a większość jest, że tak powiem, na jedno kopyto, jeśli chodzi o melodie. Istnieje wiele starych pieśni, niestety, rzadko śpiewanych, które piękne są, jak na przykład U drzwi twoich stoję, Panie albo Pobłogosław, Jezu drogi, tym co Serce Twe kochają, albo Zdrowaś, Maryjo, Bogarodzico.  Dlaczego tak rzadko te pieśni się śpiewa, nie docenia ich pobożności?

czwartek, 29 września 2022

Nowy brewiarz

Wczoraj dostałem nowe wydanie brewiarza karmelitańskiego. Jestem nim zachwycony, zarówno od strony szaty graficznej, jak i bogactwa tekstów: pojawiło się wiele nowych hymnów do świętych, których bardzo kocham. Taka mała radość w świecie, w którym nie ma radości.

I mam kilka nowych płyt z muzyką z czasów Tudorów, też jestem nimi zachwycony, chociaż nie wszystkie jeszcze przesłuchałem.

Dzisiejsze prośby w nieszporach mają nawiązania do Kanonu Rzymskiego i do mszy żałobnej.

wtorek, 7 czerwca 2022

Alleluja w ciągu roku

Wielkanocne, mszalne, potrójne 'alleluja' ma swoją własną, wielkanocną, melodię, której właściwie nie powinno się używać poza czasem wielkanocnym. Ale myślę, że jest kilka dni w okresie zwykłym po Wielkanocy, kiedy to 'alleluja' można zaśpiewać. Na przykład w Boże Ciało, które ma allelujatyczne responsoria i jest w ogóle mocno związane z misterium paschalnym. We Wniebowzięcie Maryi, bo to Jej Pascha, przejście do życia. W dzień Wszystkich Świętych, bo to też paschalna uroczystość, kiedyś związana z okresem wielkanocnym. Poza tym, może w Przemienienie Pańskie i Podwyższenie Krzyża świętego, bo to też święta powiązane ze Zmartwychwstaniem.

niedziela, 5 czerwca 2022

Niech pomyślą

Chciałbym, żeby kompozytorzy, zamiast gonić wciąż za nowymi melodiami i tekstami, opracowali muzykę do mszalnych antyfon na Komunię, które mogłyby być śpiewane w czasie rozdzielania Eucharystii. To byłoby bardzo liturgiczne.

Dylemat od kilku już tygodni: czy kupić nowy przekład Ani z Zielonego Wzgórza, czy nie.