niedziela, 30 listopada 2025

Abyśmy królestwo posiedli niebieskie

O to prosi kolekta 1 niedzieli Adwentu. O to w gruncie rzeczy chodzi, abyśmy ostatecznie w tym królestwie wylądowali. Abyśmy mieli udział w królowaniu Boga. Przecież tak mówi Jezus w Apokalipsie: Zwycięzca zasiądzie ze Mną na tronie (Ap 3:21).

Ale też świadomi jesteśmy naszych grzechów, stąd też i w mszy, i w nieszporach prosimy: Okaż nam, Panie, miłosierdzie swoje. To jest ten pokutny charakter Adwentu, o którym się teraz nie mówi. Owszem, jest radość, ale jest też żal za grzechy. Abyśmy mogli stanąć przed Synem Człowieczym, kiedy przyjdzie, i w tajemnicy Betlejem, i w tajemnicy Drugiego Przyjścia.

I jeszcze przypomnienie: słowo 'Adwent' nie znaczy oczekiwanie, tylko przyjście, z łacińskiego adventus, i odpowiada dokładnie greckiemu parousia.

czwartek, 27 listopada 2025

Daniel w jaskini lwów

Przy tym fragmencie Biblii przypomina mi się Mord w katedrze T.S. Eliota, a dokładniej fragment:

Wejdź, Danielu, do jaskini lwa,
Zstąp, Danielu, uczta trwa.

No, i tyle chciałem powiedzieć. Zachęcam do lektury Eliota. Mam go gdzieś w oryginale, ale nie chce mi się szukać. A Mord w katedrze wolę od Ziemi jałowej.

poniedziałek, 24 listopada 2025

Naprawdę mam dosyć

Mam dosyć księży byle jak odprawiających mszę. Tu nie ma wymówki w postaci wieku, stanu zdrowia, dziesiątków lat w kapłaństwie etc.! Tu trzeba codziennej pokory wobec Misterium, wysiłku, aby je godnie sprawować. A jeśli tak nie potraficie, to nie odprawiajcie mszy w ogóle. W różnych bywałem kościołach, w niektórych księża rzeczywiście przeżywali liturgię, ale w wielu jest to po prostu odbębnienie, jak najmniejszym kosztem, obowiązku. Nie chcę takich księży. Staram się samo przeżycie takiej mszy, a przeżywam gwałtownie, ofiarować razem z Jezusem, ale ile można...

sobota, 22 listopada 2025

Stary rok, nowy rok, i głupi księża

Jeszcze tydzień starego roku, w przyszłą sobotę rozpoczniemy rok nowy, z nadzieją, że będzie lepszy, że będziemy bardziej wierni łasce i woli Bożej, że przeżyjemy go po-bożnie.

Rok kościelny, rok liturgiczny bowiem nie kończy się w uroczystość Chrystusa Króla wszechświata, jak mówią niedouczeni księża. Jest jeszcze cały tydzień starego roku. Cały tydzień myślenia o Sądzie Ostatecznym.

środa, 19 listopada 2025

Wspomnienia zapomniane

Zastanawiam się, dlaczego wspomnienie, niegdyś obowiązkowe, bł. Salomei zniknęło z liturgii, a wspomnienie też tylko błogosławionej Karoliny Kózkówny (właściwie od 'Kózka' powinno być Kózczanka, jak od Chmury Chmurzanka) jest obowiązkowe. I wypiera nawet czcigodną rocznicę poświęcenia rzymskich bazylik świętych Piotra i Pawła, Apostołów. Kolejne dziwactwo polskiej liturgii.

niedziela, 16 listopada 2025

sobota, 15 listopada 2025

Kalendarz adwentowy

Są już w sprzedaży takie kalendarze, często z Adwentem niewiele mające wspólnego. Co widać chociażby po tym, że mają po 24 okienka. A przecież Adwent nie zawsze trwa 24 dni, raz mniej, raz więcej. I zawsze wydawało mi się, że chodzi o liczenie, ile dni zostało do 25 grudnia, a nie o zwykłe odliczanie dni kalendarzowych. Najlepiej zatem kalendarz zrobić sobie samemu. W formie np. taśmy, z której będziemy odcinać po jednym dniu, aż dojdziemy do święta.

środa, 12 listopada 2025

Czyż nie mam się brzydzić tymi, którzy przeciw Tobie powstali?

To werset 21 z psalmu 139*), który był dzisiaj w nieszporach. Psalm, nie werset, bo tego wersetu, jak i kilku innych, w brewiarzu nie ma. Pisałem o tym kilkanaście lat temu, kiedy zaczynałem blogować, o tym, że w liturgii posoborowej powycinano z Psałterza wersy tzw. złorzeczące, jako niezbyt odpowiadające współczesnej mentalności czy wrażliwości, już nie pamiętam, jak to ujęto. Ale czy rzeczywiście ten werset trudno przyjąć człowiekowi współczesnemu? Wystarczy przenieść go na inny poziom, bo kim są ci, którzy powstali przeciw Bogu, jak nie szatani? Im, można rzec, złorzeczymy w naszym odmawianiu psalmów, przeciwko ich niesprawiedliwości przyzywamy Boga.

A osobiście uważam, że można też modlić się tymi słowami przeciw i ludzkim wrogom, bo: (i) są to słowa Pisma; (ii) modlił się tymi słowami sam Jezus i Jego Apostołowie; (iii) modlił się nimi Kościół święty przez dwa tysiąclecia. Lepiej chyba powierzyć Bogu nieprzyjaciela słowami Pisma, niż knuć przeciw niemu.

________________

*) Przekład Romana Brandstaettera

Chaos i piekło

Chciałbym jeszcze wrócić na chwilę do hymnu porannego z wczoraj, z dnia św. Marcina. W polskim przekładzie czytamy tam: O ty, co władzę masz nad piekłem. W łacińskim oryginale jest inaczej: Qui ter chaos evisceras, ty, który trzykroć rozerwałeś (a tak najdokładniej, to: wybebeszyłeś) chaos. Chodzi o trzy wskrzeszenia umarłych, opisane w Żywocie świętego Marcina, pióra Sulpicjusza Sewera. Czy chaos to piekło? Chaos kojarzy się większości ludzi, a to za sprawą rzymskiego poety Owidiusza, z nieładem, bezładem, nieporządkiem, jakąś mieszaniną nieuporządkowaną, w której masa rzeczy się znajduje i kotłuje. Tymczasem chaos (khaos) to greckie słowo, pokrewne z czasownikiem khaino, czyli zionąć, stać otworem, ziewać. W mitologii greckiej Chaos to taka właśnie pierwotna otchłań (jakże to podobne do mitologii germańskiej), z której wynurzają się kolejno inne byty, jak Ziemia, Tartar, Eros... Myślę, że dla anonimowego autora hymnu o św. Marcinie chaos był właśnie ziejącą otchłanią świata umarłych, z której święty biskup wyciągnął trzech zmarłych, przywracając ich życiu. Evisceras, dokładnie: rozerwałeś wnętrzności chaosu, wybebeszyłeś go, jak pisałem wcześniej. Tu już zupełnie niepoprawnie mi się kojarzy scena z Czarnoksiężnika z Archipelagu, kiedy Ged wszedł do krainy umarłych, aby wyprowadzić stamtąd umierające dziecko. Co mu się zresztą nie udało. Św. Marcin był w stanie to zrobić, bo jego mocą był Pierworodny wśród umarłych, nasz Pan, Jezus Chrystus, który śmierć pokonał, i otchłań. Ale ta wizja przy mnie pozostaje, Marcina idącego z krzyżem w głąb chaosu, aby rozerwać jego wnętrzności i przywrócić życiu umarłego.

Gdyż Bóg jest Bogiem żywych, nie umarłych, alleluja.

wtorek, 11 listopada 2025

Może chociaż tyle

W ankiecie, dotyczącej prowadzonych przeze mnie zajęć, jeden z nowicjuszy napisał: Panie Marcinie, z niecierpliwością czekam na każde Pana zajęcia. Może chociaż nauczycielem czy wykładowcą jestem dobrym. Bo w gruncie rzeczy to jest to, co najbardziej lubię robić. Tylko nie bardzo jest gdzie.

Na imieniny dostałem książkę o mitologii... chińskiej. Uznałem bowiem, że jej nie znam, więc warto się zapoznać z jej z bogactwem. Mam nadzieję, że mnie nie zniesmaczy.

Cieszę się, że mam za patrona św. Marcina z miasta Tours. Jak mi kiedyś powiedziała prof. Świderkówna, składając życzenia, to taki sympatyczny święty. Sympatyczny i potężny, i z pięknymi tekstami liturgicznymi.

Wysoce, wysoce niewłaściwe

Wysoce niewłaściwe jest śpiewanie przy ołtarzu Pańskim: Dał nam przykład Bonaparte. Jeśli już ktoś dał nam przykład dzisiaj, to jest to święty Marcin, biskup, i wszyscy inni święci, którzy w życiu doczesnym podobali się Bogu, a nie Napoleon, który z Bogiem i Kościołem był na bakier. Taki śpiew to jak policzek wymierzony wszystkim świętym Pańskim.

poniedziałek, 10 listopada 2025

Papieskie imieniny

Bo dziś dzień św. Leona papieża, pierwszego tego imienia, wielkiego papieża, chociaż nie wliczono go do grona czterech wielkich Doktorów Zachodu (nie rozumiem, dlaczego). Niech obecnego papieża Bóg wspiera, aby odbudował to, co nieszczęsnej pamięci poprzednik zburzył i rozkopał.

Módlmy się za naszego papieża, Leona. Niech Pan go zachowa i obdarzy życiem, i uczyni szczęśliwym na ziemi, i nie wyda w moc nieprzyjaciół jego.

Niech Serce Twoje Ojca Świętego od nieprzyjaciół zasadzki broni, niech się do Pana modli za niego, od złej przygody niechaj go chroni.

Święci Apostołowie Piotr i Paweł, w których mocy i władzy ufność pokładamy, niech orędują za nami do Pana.

środa, 5 listopada 2025

Wyjaśnienia

Wczoraj Watykan opublikował oficjalne pismo, zatwierdzone przez Ojca Świętego, w którym, mam nadzieję ostatecznie, stwierdzono, że tytuł Współodkupicielki, jaki niektórzy niedouczeni w teologii i nieznający Pisma, chcieliby przyznać Maryi, Matce Bożej, jest nieodpowiedni. Jeden jest tylko Odkupiciel świata, nasz Pan, Jezus Chrystus.

niedziela, 2 listopada 2025

Ad te omnis caro veniet

Dzisiaj tylko liturgia mszalna jest za zmarłych, nie brewiarz. W drugiej mszy na Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych mamy antyfony na wejście i na Komunię wzięte nie z Pisma świętego. Rzadko taka sytuacja się zdarza w rzymskiej liturgii, chyba naprawdę na palcach jednej ręki można je policzyć. Dzisiaj mamy fragmenty z apokryficznej, czyli niekanonicznej, nieuznanej przez Kościół za natchnioną (!), 4 Księgi Ezdrasza. Jest to utwór żydowski, powstały najprawdopodobniej na przełomie 1. i 2. wieku po Chrystusie, i jest to rodzaj apokalipsy, czyli księgi prorockiej, odsłaniającej (po grecku: apokalupto) dzieje świata. Jest w niej mowa o zmarłych i o zmartwychwstaniu. Kościół zachodni zna tę księgę w łacińskim przekładzie, tradycyjnie dodawanym jako apendyks do wydań Wulgaty, czyli łacińskiego przekładu Biblii.

Te więc, tak dobrze znane nam słowa: Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci, pochodzą właśnie z owej apokryficznej Księgi Ezdrasza. Święta Matka Kościół nie lęka się tych słów, z tradycji żydowskiej, włączyć do swojej modlitwy.

Jeśli zaś przy antyfonie na wejście śpiewa się psalm, jest to psalm 65[64], z którego trzeci werset przytoczyłem jako tytuł tego wpisu: Do Ciebie wszelkie ciało przyjdzie, mówi Psalmista do Boga. Biblia Paulistów tłumaczy: Do Ciebie przyjdzie każdy śmiertelnik. Ciało ma tu znaczenie biblijne, to wszystko, co Bóg stworzył materialnie w świecie, człowiek i całe stworzenie kiedyś, w końcu, wreszcie i nareszcie przychodzi do Boga. Nie da się Go ominąć.

sobota, 1 listopada 2025

Nasze dążenie do Ciebie

W modlitwie nad darami błagamy Boga, abyśmy doświadczyli pomocy Wszystkich Świętych w naszym do Niego dążeniu. Ile radości daje ten dzień, nawet w depresji, poprzez świadomość wstawiennictwa świętych! Ile cennych myśli w liturgii. Bóg stwarza radość, czytamy w modlitwie przedpołudniowej. Jesteśmy dziećmi Boga, ale czym będziemy w wieczności, jeszcze nie wiemy, czytamy we mszy. Jak to będzie wyglądać?

Ale w hymnach powraca smutniejsza nuta, bo modlimy się w nich nieustannie o przebaczenie grzechów, poprzez orędownictwo świętych. O tym nie można zapomnieć.

Radujmy się wszyscy w Panu, obchodząc dzień świąteczny ku czci Wszystkich Świętych; z których uroczystości radują się aniołowie i wychwalają Syna Bożego. I ja bym jeszcze dodał: alleluja.