Czytam książkę o mapach w twórczości Le Guin. Czyta się ciężko, bo napisane jest to amerykańskim żargonem pseudonaukowym i genderowym, ale kilka ciekawych rzeczy można znaleźć. Jak usiądę przy komputerze, to więcej napiszę. Szkoda tylko, że nie ma mapy do świata Rocannona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz