środa, 4 marca 2026
Msza podobno ważna, ale...
Było na niej Alleluja, ale nie było zakończenia prefacji i śpiewu Sanctus. Kto odprawiał? Ś., oczywiście. Mój przyjaciel od dominikanów mówi, że msza była ważna, ale czy była godna? Według mnie, Ś. powinien mieć zakaz publicznego odprawiania mszy i spowiadania. I ze względu na wiek, i ze względu na zbyt głośne mówienie (odmawia na głos te modlitwy mszalne, które kapłan powinien odmawiać po cichu, spowiada tak, że słychać na pół kościoła). Nie wiem, jak dla innych, ale dla mnie to jest zgorszenie. Może większość ludzi myśli, że tak musi być, jak on robi, bo przecież ksiądz wie lepiej. Otóż nie zawsze wie lepiej. Msza święta, najważniejsza rzecz na całym świecie, nie może być tak niegodnie i niegodziwie odprawiana.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz