wtorek, 10 maja 2016

O Lórien, too long I have dwelt...


Wielebny punkt widzenia

Biskup w kazaniu mówi, że bez Chrystusa człowiek nie umie powiedzieć, ani skąd, ani dokąd, ani po co. Owszem, ale z Chrystusem też nie zawsze łatwo odpowiedzieć na te pytania. Tzn. owszem, można zawsze gładko, wielebnie i katechizmowo odpowiedzieć, że Bóg nas stworzył z miłości dla wiecznego szczęścia, tylko że taka odpowiedź jest mało praktyczna i mało się sprawdza w codzienności. Taka odpowiedź nie zadowoli, w każdym razie, nie zawsze zadowoli, człowieka wierzącego. Bo życie to nie jest wielebna sielanka, a do królestwa niebieskiego wchodzi się przez wiele ucisków. Sam Pan na krzyżu modlił się do Ojca: Dlaczego Mnie opuściłeś?

niedziela, 8 maja 2016

Bard

W ramach protestu nie będzie dziś nic o liturgii. Będzie za to obrazek, jaki przypadkiem znalazłem. Ma przedstawiać celtyckiego barda. Jak się uprzeć, to może też przedstawiać jakiegoś Sindara. A może Vanyara, zależy jak interpretować kolor włosów.

PS Jednak muszę... W TV msza z Episkopatem polskim, na Skałce, formularz, oczywiście, z uroczystości św. Stanisława. Na litość Boską, biskupi z Polski! Przenosicie Wniebowstąpienie na niedzielę, żeby ludzie mogli je godnie obchodzić, żeby nie mieli problemu z udziałem we mszy, a potem sami lekceważycie i bezcześcicie Wniebowstąpienie, wysuwając ponad nie biskupa Stanisława! To woła o pomstę do nieba, to gwałt na liturgii, na teologii, na wszelkich przepisach! Popatrzcie do tabel, gdzie jest w nich Wniebowstąpienie, a  gdzie uroczystości świętych. Przypomnijcie sobie, czym jest paschalne misterium Męki, Śmierci, Zmartwychwstania i Wniebowstąpienia Pańskiego (chociażby zajrzyjcie do Kanonu rzymskiego, do słów po Przeistoczeniu). Przestańcie bezcześcić chwałę Pana!

I rozpłakałem się.

sobota, 7 maja 2016

Inaczej

Wszyscy, mniej lub bardziej, pragniemy sukcesu. Możemy się do tego nie przyznawać, możemy nie mieć pełnej świadomości tego pragnienia. Szukamy sławy, poważania, znaczenia wśród ludzi, chociażby tych najbliższych.

Na Nią padł cień Ducha Świętego, stała się na zawsze Niewiastą Cienia. Nie myślała o sławie, sukcesie, znaczeniu. Pozostała ukryta, aby widoczny był Jej Syn. Pozostała w milczeniu, aby słychać było Jej Syna. Pozostała w cieniu, aby jaśniał Jej Syn.

Dlaczego nie chcemy być podobni do Ciebie, Panno chwalebna i błogosławiona? Dlaczego nie chcemy pozostać w cieniu Najwyższego?

piątek, 6 maja 2016

Transformacja?

Siedzą dwie babeczki przed pracownią rentgenowską i rozmawiają o przychodni. Jedna mówi: Na pierwszym piętrze to tylko EKG, Wampirek i pierwszego kontaktu.

Albo ktoś nowy pracuje, albo Kaszalot przekształcił się w Wampirka.

*   *   *
Jest znowu gorąco. Zupełnie nie rozumiem, jak ludzie mogą wytrzymać w wełnianych czapkach. I to młodzi ludzie, nie wiekowe staruszki, które i latem zakładają na siebie palta i szaliki.

czwartek, 5 maja 2016

Coś jest nie tak

Początek maja i już jest za gorąco. Słońce sprawia, że drzewa, trawa i kwiaty wyglądają strasznie jaskrawo i więdnąco. Coś jest nie tak.

Nunc clarificatus est Filius hominis, et Deus clarificatus est in eo, alleluia

Zajaśniał święty dzień, przez wszystkich upragniony – pardon, nie wszystkich, bo np. polscy biskupi postanowili, dla większego pożytku duchowego wiernych (jakżeby inaczej!) przenieść ten dzień na następną niedzielę. Dzień Wniebowstąpienia Pańskiego, który, zgodnie z Pismem, powinniśmy obchodzić czterdziestego dnia po Wielkanocy, czyli dzisiaj. Aaa... W tym roku niedziela, na którą przeniesiono Wniebowstąpienie, wypada 8. maja, czyli w dzień św. Stanisława, biskupa i męczennika. Jestem gotów przyjmować zakłady, a i sam na nie postawić, że uroczysta msza, z udziałem całego lewitującego Episkopatu, będzie sprawowana według formularza o św. Stanisławie. Oczywiście, dla większego pożytku duchowego wiernych. I w ogóle co tam wstąpienie Pana do nieba, na prawicę Ojca, wobec św. Stanisława. Nie wiem, czy wołać o pomstę do nieba, czy złorzeczyć, czy niecenzuralne słowa rzucać. Makabra, makabra polskiego Episkopatu. Czy można się modlić, mieć nadzieję, że kiedyś Wniebowstąpienie, jakże ważne święto, wróci na dzień sobie właściwy?

Ważne święto, jak i Objawienie, ale kto o Wniebowstąpieniu pamięta? Niech się przyzna...

Tyle uzasadnionych żali, i niech Bóg się zmiłuje nad polskim Episkopatem. Chciałem skupić się na brewiarzowych prośbach tej uroczystości, są wspaniałe. Zwracamy się do Pana Jezusa jako Króla chwały, który ułomność naszego ciała wyniósł nad niebiosa, aby rozjaśnione zostało chwałą, i prosimy: aby nam przywrócił godność dawnego życia, tego sprzed grzechu pierworodnego, rajskiego; aby dał nam zmierzać ku sobie drogą miłości, pozwolił nam zdążać ku Niemu myślą i sercem. W jutrzni wspominamy Jego ofiarę i kapłańską godność (to dzień, w którym niejako rozpoczął swą kapłańską służbę przed obliczem Ojca w niebie; cf. modlitwa nad darami w wigilię Wniebowstąpienia), błagamy, aby wysłuchał naszych próśb, aby nas przez swą ofiarę dopełnił, uczynił doskonałymi, pełnymi w zbawieniu. Tyle treści, tyle skarbów w liturgii Wniebowstąpienia! Dlaczego tak się ją lekceważy?

Jeszcze dwie antyfony z nieszporów Wniebowstąpienia, przedtrydenckie:
Sede a dextris meis, dixit Dominus Domino meo, alleluia (do psalmu 110 [109]).
Qui habitas in caelo, miserere nobis, alleluia (do psalmu 123 [122]). 

PS Nawet w niemieckim kalendarzu z Gwiezdnymi wojnami zaznaczono, że 5.05 jest Wniebowstąpienie!