wtorek, 10 października 2017

Post stworzenia

W dzisiejszym czytaniu z proroka Jonasza (3:1-10) poszczą nie tylko ludzie, ale i zwierzęta: takie jest postanowienie króla Niniwy. Ciekawy ten post stworzenia, bo ono przecież nie grzeszyło, nie popełniało nieprawości.

Dziś wspomnienie św. Jana z Bridlington, jedynego 14-wiecznego angielskiego świętego, jakiego udało mi się znaleźć, ostatniego kanonizowanego przed reformacją.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

poniedziałek, 9 października 2017

Znosić

Zwierzęta remont zniosły spokojnie. Powoli układam książki, pozbywając się tych bezużytecznych, wątpię, czy w antykwariacie by chcieli. Ale to nie koniec doświadczeń, już następne nade mną wisi, a ja... Sitting on the fence.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

czwartek, 5 października 2017

Jutro wymiana okien

Mieszkanie jak spustoszone, dwa regały spod okien trzeba było przesunąć, wszystko jeszcze trzeba zakryć folią malarską. Skąd się wzięło tyle książek? Do tego tyle zupełnie mnie nieinteresujących? Jak to potem wszystko z powrotem poukładać, skoro już nie mam siły...

No i jak zwierzaki zniosą wymianę okien, trzeba będzie je zamykać w coraz to innym pokoju, a Phoebe może i do klatki wpakować... Huan będzie ujadał na obcych, może nikogo nie ugryzie.

wtorek, 3 października 2017

Hymn na przejście świętego ojca Franciszka z tego świata do wieczności

W kościołach franciszkańskich dzisiaj wieczorem celebruje się poruszające nabożeństwo, tzw. transitus, czyli przejście św. Franciszka z tego świata do Pana, jego świętą śmierć, która nastąpiła 3 października 1226 roku. Śpiewa się wtedy ten hymn (już go kiedyś podawałem, ale jest tak piękny, że warto powtórzyć):
Już ziemię okrył nocy cień,
otulił mrokiem cały świat,
gdy przeczuwanej śmierci dzień
Ojcu, miast łoża, popiół kładł.

Z jaką stałością święty Mąż
w wierze, nadziei mocnej trwał;
miłości płomień, rosnąc wciąż,
pożarem w sercu mu się stał.

Płacząc synowie klęczą wciąż:
„Nie odchodź, Ojcze, jeszcze czas!
Owieczki swe już puszczasz z rąk
i któż prowadzić będzie nas?”

On w niebo podniósł jasny wzrok,
wyciągnął ręce i tak rzekł:
„Bóg łaską swą rozproszy mrok,
Bóg będzie żywił was i strzegł.

Tylko z serc waszych wszelki kłam
precz odrzucajcie, wszelki brud.
A dusze czyste i bez plam
niechaj jaśnieją blaskiem cnót”.

Tak pożegnawszy trzódkę swą,
odchodzi cicho z ziemskich dróg,
już mu w wieczności gwiazdy lśnią,
już w niebios progu czeka Bóg.

Ojcu, Synowi wieczną cześć
niech kornie składa każdy z nas,
Duchowi równej chwały pieśń
śpiewajmy Mu po wieczny czas. Amen.
Pamiętam ten hymn jeszcze z dzieciństwa, chociaż wtedy w naszej parafii transitus obchodzono w sam dzień liturgicznego wspomnienia św. Franciszka, 4 października. Zawsze bardzo mnie poruszało, kiedy ojcowie śpiewali ten hymn, razem z psalmem 142[141], który św. Franciszek odmawiał na łożu śmierci.


poniedziałek, 2 października 2017

Z poezji na dziś

Ks. Janusz St. Pasierb

Katharin

w twardych dłoniach Boga
kwadratowa klatka
klasztor
ale w środku studnia
i krzew gorejący

+   +   +

jak to będzie

jak my kiedyś umrzemy
skoro ciągle
łatwiej przychodzi nam
opuścić Boga niż życie

niedziela, 1 października 2017

Zdumienia pełen

Nie mogłem być na mszy rano, poszedłem na wieczorną i zdumiało mnie, że tyle ludzi było na nabożeństwie październikowym, różańcowym, przed mszą. Więcej niż na nabożeństwach majowych, z litanią do Matki Boskiej. (Ja, jeśli miałbym wybierać, zdecydowanie wybrałbym majowe: litania loretańska jest arcydziełem modlitwy.) Ale może to tylko dlatego, że dziś niedziela, i ludzie przyszli tak samo jak ja na mszę wieczorną, załapując się na kawałek październikowego.

Październik

O październiku.
Chłodne twoje kryształowe wino.
Cierpki smak twoich ust nad naszyjnikiem z jarzębin.
Twoje boki zdyszane okrywa
Płowa sierść górskiego jelenia.
O październiku. (...)

O październiku.
Jesteś porą poezji to jest zupełnego odważenia się
Na zaczynanie życia w każdej sekundzie na nowo.
Dajesz mi czarodziejski pierścień, który, odwrócony,
Świeci w dół niewidzialnym dla nikogo klejnotem wolności.
O październiku.
(Czesław Miłosz, Traktat poetycki)
Zatem, miesiąc poezji się zaczyna. A tyle mnie w nim czeka prób i doświadczeń.