czwartek, 29 stycznia 2026

Ged na mojej półce, w ilustracji Ruth Robbins


2 komentarze:

  1. Mnie bardzo zasmuciła nowa książka Le Guin w Polsce ("Rzeźbię w słowach"), gdzie chyba już w pierwszym eseju pisze ona, że nie byłoby jej literatury, gdyby nie zdecydowała się w młodości na... aborcję. I tu od razu przypomina mi się "Ci, którzy odchodzą z Omelas"

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, to jest bardzo smutne. Zwłaszcza to swego rodzaju chwalenie się tym. Chyba że ta literatura wyrasta z cierpienia.

    OdpowiedzUsuń