Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 czerwca 2017

Oglądam i się zastanawiam

Oglądam programy kulinarne w nadziei, że trafię czasami na jakiś wegetariański przepis. I, owszem, trafiam. Ale z tymi przepisami jest problem: bardzo często zawierają składniki trudno, czy może: niełatwo dostępne, a w każdym razie takie, jakich w osiedlowym sklepie czy nawet (super)markecie się nie dostanie. Ot, chociażby woda różana lub pomarańczowa, płatki drożdżowe, kumin, syrop z agawy lub granatów, topinambur... A nawet i zwykłego jarmużu nie widuję zbyt często w sklepie, albo papryczek chili.

Kuchnie w kulinarnych programach są także wyposażone w mnóstwo urządzeń i gadżetów, których ja akurat w domu nie mam: chociażby miksery i blendery,  w telewizji mają ich po kilka, niektóre ogromne, gdzie to wszystko w małej kuchni przechowywać? W ogóle te kuchnie wyglądają jak z obrazka, nic się nigdy nie rozsypuje, nie rozlewa, a prowadzący-gotujący wyglądają jak z żurnala. Jak się to ma do zwyczajnego, kuchennego życia...

piątek, 6 listopada 2015

Prawie babeczki

Miał być przepis na babeczki, ale babeczek z malinami o tej porze roku zrobić się nie da, a babeczek z kremem, szczerze mówiąc, nigdy nie robiłem. Będzie więc przepis na ciastka, które z powodzeniem można upiec w foremkach na babeczki, chociaż tak naprawdę do tych ciastek są specjalne foremki, chociaż nigdy ich nie widziałem. Chodzi bowiem o słynne magdalenki.

Potrzebujemy 22 dag mąki, 17 dag cukru (da się łatwo szklanką odmierzyć), 10 dag masła, 4 jajka, dużą łyżkę proszku do pieczenia i skórkę otartą z cytryny lub z pomarańczy.

Jajka ucieramy z cukrem do białości. Dodajemy mąkę, wymieszaną z proszkiem do pieczenia i skórką cytrynową lub pomarańczową. Mieszamy. Teraz dodajemy miękkie masło: miękkie, nie stopione. Trzeba je dużo wcześniej wyjąć z lodówki. Ucieramy dokładnie. Wkładamy do wysmarowanych masłem foremek i zostawiamy na ok. 20 minut. Wstawiamy do nagrzanego (180 stopni) piekarnika, pieczemy ok. 10-15 minut. Trzeba pilnować, żeby się przypaliły.

piątek, 6 lutego 2015

Z książki kucharskiej, czyli ciasto „fuj”

W jednej z posiadanych przeze mnie książek kucharskich jest przepis na ciasto o dosyć osobliwej nazwie Palec z lizać. Co to znaczy, nie mam pojęcia, ale brzmi obrzydliwie.

środa, 16 października 2013

Smacznego!

3 kg papryki czerwonej (BARDZO czerwonej) obrać z nasion (sprawdzić, czy strąki nie są gorzkie), przepuścić przez maszynkę do mięsa. (Łatwo idzie, naprawdę.) 1 szklankę oleju, 1 szklankę cukru, 1 łyżeczkę chili, 3 łyżki soli, 3 puszeczki (200g) przecieru pomidorowego mieszamy z papryką, gotujemy 20 minut. Dodajemy szklankę octu 10%, sporo suszonej bazylii (dobrze roztartej), 2 liście laurowe, do smaku pieprz, gotujemy 10 minut. Napełniamy nieduże słoiki lub butelki z szeroką szyjką, stawiamy dnem do góry pod ściereczką i czekamy, aż ostygną.

Nie wiem, czy to zdrowe, ale smaczne. Pasuje do kanapek, serów, a nawet kaszy.