wtorek, 27 stycznia 2026

Ged i jego cień

Ciekawa ilustracja; niestety, pod jednym względem nie jest wierna książce. Nawet nie będę pytał, czy ktoś odgadnie, bo i tak nikt nie będzie próbował.

poniedziałek, 26 stycznia 2026

Le Guin i rozmyślania

Zastanawiam się, dlaczego prawie wszyscy zachwycają się Lewą ręką ciemności; pisze się o niej, rozmawia, wydaje. Dla mnie to była strasznie nudna książka. Natomiast Świat Rocannona, jedna z najlepszych książek, jakie w życiu czytałem, jest jakaś taka zapomniana, mało popularna. Powinno być na odwrót. IMHO, of course.

niedziela, 25 stycznia 2026

O./br. L. i wiersz biskupa

Dziś w kazaniu L. zacytował wiersz śp. arcybiskupa Józefa Życińskiego. Bardzo poruszający. Znaleziony w jego brewiarzu. 

Gdy budzę się rano
mówię:
jak celnik Zacheusz będę rozdawać,
jak Szymon będę nosić krzyż innych,
jak Weronika będę ocierać twarze,
jak Szczepan dam się ukamienować,
jak Jezus na Krzyżu będę przebaczać,
jak Franciszek będę Kochać. 

Wieczorem
spoglądam w lustro…
widzę…
Adama, który dopiero co zjadł owoc,
Kaina, który dopiero co zabił,
Judasza, który dopiero co zdradził,
Piotra, który dopiero co się zaparł,
Piłata, który dopiero co obmył ręce

i zasypiam
na mokrej od łez poduszce 

A w nocy
przychodzi Jezus i pyta:
„Miłujesz Mnie?”

Pieśń o światłości

W dzisiejszej mszy, a w niej takie słowa: Niech ciemność ma nie przemawia do mnie już. Bardzo poruszające. Ciemność, która przemawia, wprowadza zamęt, przynosi strach. The Shadow.

Ale jest Światło. Jak u Tolkiena było na najdalszym Zachodzie. I ono wygrywa.

W co wierzyć

W Ewangelię. Tylko dla przypomnienia, bo pewnie wszyscy to wiedzą: greckie słowo euaggelion (czytaj: ełangelion) pierwotnie oznaczało zapłatę za przyniesienie dobrej wiadomości (tak jest np. u Homera), a dopiero z czasem zaczęło oznaczać dobrą wiadomość, dobrą nowinę. I to by było na tyle dzisiaj.

sobota, 24 stycznia 2026

Teksty

Co jakiś czas, zupełnie przypadkiem, dowiaduję się, że moje teksty – czy częściej, tłumaczenia – są w jakichś śpiewnikach, są śpiewane w czasie liturgii. A mnie nikt o tym nie poinformował. Trochę to przykre, i nie tylko z autorskiej próżności, ale też dlatego, że mógłbym te teksty razem z nutami wysłać karmelitankom na Islandię czy do Suchej Huty. Nie rozumiem, jak to działa, może właśnie w ten sposób powinno działać. Z drugiej strony, chyba mam jakieś prawa autorskie. Nawet jako tłumacz średniowiecznych hymnów.

piątek, 23 stycznia 2026

Żebra

Siostra mojego świętej pamięci ojca, 92-letnia, spadła ze schodów i połamała sobie żebra. Jedno z nich wbiło się w płuco. Zastanawiam się, o co się modlić. O dobre dla niej przejście? Czy o zdrowie? Niech Bóg się nad nią zmiłuje.

Znalazłem ilustrację

Książę Mogien ze Świata Rocannona Ursuli K. Le Guin. W ukraińskim wydaniu tej książki.

czwartek, 22 stycznia 2026

Wschodni Kościół

Tak się zastanawiam, dlaczego nie mam prawosławnych albo greckokatolickich znajomych. Miałem tylko znajomych baptystów.

Sylwan z Góry Atos

W jego pismach natrafiłem na, można powiedzieć, komentarz do czytania z dzisiejszej jutrzni (Rz 14:17-19). Sylwan pisze coś takiego: Kościołowi (...) dane jest przez Ducha Świętego rozumieć tajemnice Boże, a jego moc tkwi w świętej myśli i cierpliwości. (...) Pana i Jego chwałę, i wszystko, co niebieskie, poznaje się tylko w Duchu Świętym. (...) Pan kocha człowieka i mimo że stworzył go z prochu, to uwieńczył go Duchem Świętym.

środa, 21 stycznia 2026

Brat czy ojciec

Pisząc poprzednio o kapłanie z mojej parafii, tytułowałem go bratem/ojcem. Wyświęceni OFM mówią o sobie 'ojcowie', ale u kapucynów są 'bracia', nawet wśród kapłanów. L. nie jest nawet rok po święceniach kapłańskich, i trochę dziwnie mi tytułować go ojcem, stąd zapis w tamtym poście. Zresztą, idąc za Ewangelią uważam, że Ojciec jest tylko jeden, Ten niebieski, no i tego ziemskiego, biologicznego, możemy tak nazywać, a cała reszta to bracia. Nie dla wszystkich to chyba zrozumiałe, bo bywałem kiedyś na mszach, na których ksiądz mówił codziennie: Pamiętaj także o naszych zmarłych rodzicach, braciach i siostrach. Ech, duchowieństwo w tym kraju bardzo potrzebuje dokształcenia.

wtorek, 20 stycznia 2026

Głowa i szyja

Zaobserwowałem, że kiedy jest duży mróz – który lubię – to miewam zawroty głowy. Może krew nie dopływa do mózgu? Albo czapka za bardzo uciska? Ktoś ma coś podobnego?

poniedziałek, 19 stycznia 2026

O manii

Ludziom się zwykle wydaje, że mania to przyjemny stan, euforia, dobry humor, pełnia sił. Tymczasem mania wygląda tak: jesteś zamknięty w klatce, na zewnątrz płonie ognisko, w którym pali się twój mózg. Możesz tylko patrzeć, nie dosięgniesz, aby go wyciągnąć z ognia lub ogień ugasić. I dlatego na manię bierze się osobne leki.

niedziela, 18 stycznia 2026

Brawo dla tego brata (albo ojca)

Dziś przed mszą brat/ojciec L. (OFM) wyszedł do ołtarza, posprawdzał i pozaznaczał mszale wszystko, co było mu potrzebne do odprawienia mszy. Godny podziwu przykład przygotowania do mszy. Dzięki temu prefacja była o Trójcy jako źródle jedności Kościoła (8. na niedziele zwykłe), akurat na dzisiaj, kiedy rozpoczyna się Tydzień Modlitw o Jedność. Piękne, pokorne podejście do liturgii.

sobota, 17 stycznia 2026

Rumi

Właściwie to nie rozumiem, dlaczego tomik poezji Rumiego w przekładzie polskim kosztuje kilkaset złotych, a w przekładzie angielskim 30 zł.

piątek, 16 stycznia 2026

Dwie rzeczy

Jak co roku przypominam, że dziś wspomnienie świętego Berarda i towarzyszy, pierwszych Męczenników franciszkańskich. Ich krew uświęciła początki OFM. A przypominam dlatego, że święty Berard jest moim patronem od bierzmowania.

Czytam spiritual poems Rumiego. Po angielsku, bo taniej niż po polsku. Otworzyły mi się dwa wiersze bardzo depresyjne, a ja akurat jestem w manii.

czwartek, 15 stycznia 2026

Zapominamy o miłosierdziu

Mówimy, że Bóg Ojciec jest miłosierny. Jezus miłosierny spogląda z obrazu w każdym chyba kościele. A Duch Święty? Czy mówimy, myślimy, o Jego miłosierdziu? Przecież jako Bóg, Duch Święty też jest miłosierny. Oczekuj(e)my Jego miłosierdzia. Modlimy się, aby nas oświecił, prowadził, natchnął, czasami nawet, żeby jako Paraklet nas bronił, ale czy modlimy się o Jego miłosierdzie? Dusza moja oczekuje Twego miłosierdzia, Duchu Święty, kiedy nie wiem, co robić i którędy iść.

Nawet o Maryi mówimy, że jest miłosierna, że jest Królową miłosierdzia, jak w pierwotnej wersji Salve Regina.

środa, 14 stycznia 2026

Zacząłem złorzeczyć

Odmawiam psalmy w całości, bez usuwania wersetów tzw. gorsząco-złorzeczących. Uzupełniam je z mikroskopijnego wydania Neowulgaty albo z przekładów Brandstaettera czy Miłosza. Dlaczego mam kaleczyć słowo Boże? Te wersety ani mnie nie gorszą, ani nie są obce mej klasyczno-średniowiecznej mentalności. Przez tysiąclecia się nimi modlono, modlił się Jezus i Jego dziewicza Matka, i Jego uczniowie, a potem uczniowie uczniów, i tak dalej, przez pokolenia. Poza tym nie sądzę, aby mentalność ludzka aż tak się zmieniła, nie jesteśmy wcale bardziej kulturalni i delikatni niż ludzie sprzed wieków. Gdyby tak było, nie byłoby wojen, morderstw, gwałtów... No, to tyle chciałem powiedzieć. Jak mi się jeszcze coś ciekawego przypomni, to przyjdę i napiszę.

wtorek, 13 stycznia 2026

niedziela, 11 stycznia 2026

ὕδωρ, czyli woda

Bóg nasz bowiem, Jezus Mesjasz, został poczęty przez Maryę, według Bożego planu (oikonomia), z potomstwa Dawida, ale i z Ducha Świętego. Narodził się, i został ochrzczony (zanurzony), aby cierpieniem oczyścić wodę. (św. Ignacy Antiocheński, List do Efezjan 18:2)

Nie wiem, o jakie cierpienie w kontekście chrztu Jezusa chodzi. Zamiast 'cierpienie' można przetłumaczyć 'doznanie, doświadczenie'.

Decoupage

Szukam kogoś, kto mógłby, i umiałby, zrobić ikonę w decoupage'u. 

Kolęda Heroda

Jak miła ta nowina,
Mów, gdzie jest ta Dziecina,
Byśmy tam pobieżeli
I ujrzeli.

sobota, 10 stycznia 2026

Przy zmianach nastroju

Komm, Jesu, komm,
Mein Leib ist müde,
Die Kraft verschwindt je mehr und mehr,
Ich sehne mich
Nach deinem Friede;
Der saure Weg wird mir zu schwer!

Przyjdź, Jezu, przyjdź,
Moje ciało jest znużone,
Moja siła znika coraz bardziej,
Tęsknię
Za Twoim pokojem;
Gorzka droga staje się zbyt trudna dla mnie!
(fragment motetu J.S. Bacha, BWV 229)

piątek, 9 stycznia 2026

Co można znaleźć w łóżku, kiedy ma się psa?

Na przykład kawałek parówki z wciśniętą tabletką.

Może ktoś zna dalsze słowa?

Dzieciątko się narodziło,
wszystek świat rozweseliło.
Ref. Weselcie się, radujcie się
na to Nowe Lato.

To z 16. wieku, a w sieci można znaleźć tylko wersje późniejsze, z innym refrenem.

Ludy są jak Hiob

Kiedy objawią się Pańskie wyroki, ludy oddadzą Mu pokłon (Ap 15:4). Tak jak Hiob, kiedy Bóg mu objawia swoje wyroki. To ciekawe: oddadzą pokłon, nie będą się buntować, nie powiedzą, że mają to gdzieś, tylko oddadzą pokłon. Wielkość Boga, wobec której mamy chyba od początku istnienia wszczepioną bojaźń. Te wyroki są tak wspaniałe i doskonałe, że można tylko zamknąć usta i oddać pokłon.

wtorek, 6 stycznia 2026

Chemioterapeutyk z antybiotykiem

Wczoraj Huan zjadł. Dziś nie chce, nawet ze swoim ulubionym pasztetem. Tyle zachodu było, żeby ten lek dostać, i teraz ma się zmarnować? Już nie mam pomysłu, jak mu to podać...

Jak poganin i jak kreda

Wiara większości z nas wydaje się czymś oczywistym, byliśmy w niej wychowani, mamy za sobą pokolenia wierzących ojców... Aby lepiej zrozumieć dzisiejsze święto, spróbujmy postawić się w sytuacji poganina, który nie zna Boga żywego, który czci wielu bogów i nagle poznaje Tego jedynego. Szok. Nagły przełom. Zupełna rewolucja. Dopiero wtedy można zrozumieć, jak wielką łaską i miłosierdziem Pańskim było to, że objawił się poganom. Jaki to niezwykły dar! (Mnie może łatwiej, bo zawodowo tkwię w świecie pogańskim. Ale to tylko pozory, wcale nie jest mi łatwiej.)

Pobłogosław, Boże, tę kredę: i 3/4 kościoła się żegna, jakby było tą kredą. Ja się kredą nie czuję.

poniedziałek, 5 stycznia 2026

Lek już jest

I nawet udało się go podstępem wmusić w Huana. Gorzej z przesyłką, której kurier nie dostarczył, bo nie działa domofon. Próby wyjaśnienia sprawy na infolinii spełzły na niczym, bo rozmawiać można tylko z automatem. Udało mi się tylko dostać numer do kuriera, ale nie udało mi się skontaktować. Dlaczego ja nie wybrałem paczkomatu...

Ps 55:23

Włóż na Pana swój ciężar, a On cię ratuje (przekład Jana Kochanowskiego).

sobota, 3 stycznia 2026

Oczywiście, nie zapomniałem

Dziś rocznica urodzin Tolkiena. (Nie podoba mi się idea toastu urodzinowego, ale to inna sprawa.) Dzień, żeby pomyśleć, jak wiele temu człowiekowi, od kilkudziesięciu lat, zawdzięczam.

Małe, codzienne czyny zwykłych ludzi trzymają ciemność z dala (J.R.R. Tolkien).

A tenebris et caligine, libera nos, Domine! Szczególna prośba dzisiaj, gdy w nieszporach prosiliśmy o blask Bożej świetlistej chwały (kolekta 2. niedzieli po Narodzeniu Pańskim).

Jeśli nie zapomnę, to o tych małych czynach napiszę, cytując Benedykta XVI.

Lek trzeba zamówić

Był weterynarz, zbadał Huana, pobrał mu krew do badań – Huan był bardzo dzielny – ale, niestety, lek na infekcję trzeba dopiero zamówić, bo lekarz go nie miał. To znaczy, że będzie albo w poniedziałek, albo nawet dopiero w środę. Mam nadzieję, że stan Huana nie pogorszy się do tego czasu.

czwartek, 1 stycznia 2026

Ech

Huan się przeziębił i strasznie kicha, a ja nie wiem, na kiedy uda się załatwić weterynarza. Bo to święta, urlopy... Pomóżcie nam, święci Karadoku i Antoni!

Seduliusze

Jakiś czas temu pisałem o antyfonach mszalnych, które nie są wzięte z Biblii. Jest ich niewiele, a jedną z nich można dziś usłyszeć w śpiewie na wejście. Mszał daje do wyboru dwie antyfony, jedną (bliższą mi) taką samą, jak w mszy o świcie Bożego Narodzenia, z której wzięta jest część dzisiejszej Ewangelii, i drugą, mówiącą o macierzyństwie Maryi Dziewicy, Salve, sancta Parens, witaj, święta Rodzicielko. Tę drugą mszał podpisuje: Seduliusz. Ale Seduliuszów w historii literatury łacińskiej było dwóch. Jeden, Caelius Sedulius, żył w 5. wieku, drugi, Sedulius Scottus, w 9. Nasz autor to ten z 5. wieku, a kontakt z nim mamy już od 25 grudnia, jest on bowiem autorem hymnu jutrzni, w polskim przekładzie: Od bram dalekich wschodu słońca. Dalsza część tego hymnu pojawi się w nieszporach 6 stycznia: Czemu, okrutny Herodzie. A z zupełnie innego utworu, Carmen paschale, pochodzą słowa w introicie dzisiejszej mszy. Czyli poeta bożonarodzeniowy.